Strefa euro właśnie rozszerza się o Chorwację. Tymczasem jej waluta znajduje się pod dużą presją i niedawno osiągnęło parytet pod względem wartości do dolara po raz pierwszy od 20 lat. Po raz ostatni euro było słabsze od dolara w 2002 roku, gdy znajdowało się na wczesnym etapie rozwoju.

Reklama

Jak bardzo może się jeszcze osłabić euro? Zdaniem głównego ekonomisty Institute for International Finance Robina Brooksa „istnieje duża przestrzeń dla osłabiania się waluty” i „jesteśmy dopiero na początku spadków”.

Od początku roku europejska waluta straciła do amerykańskiej już ponad 10 proc. To między innymi skutek obaw inwestorów o kondycję gospodarek państw strefy w związku z wojną na Ukrainie oraz wzrostu znaczenia dolara jako bezpiecznego aktywa.

Korzyści i straty z osłabienia euro

Eksperci zwracają także uwagę na korzyści, jakie płyną z osłabienia waluty. Na przykład płynące dla eksportu. Zdaniem unijnego komisarza ds., ekonomicznych i monetarnych Paolo Gentiloniego postrzeganie euro w taki sposób może okazać się błędem. Podkreśla, że słabość waluty strefy uderzy w import.

Napędza też inflację. Z szacunków Europejskiego Banku Centralnego wynika, że osłabienie się euro wobec koszyku walut o 1 proc. powinno zwiększyć w ciągu roku inflację o 0,11 pkt proc. (oraz o 0,25 pkt proc. w ciągu trzech lat).

Putin może "docisnąć" euro

To jeszcze nie koniec złych wieści dla euro. Jeżeli Rosja odetnie UE od gazu, to może to wywołać w strefie euro recesję. W przypadku odcięcia Europy od surowca płynącego gazociągiem Nord Stream 1 może to oznaczać spadek kursu EUR/USD do poziomu 0,9. To z kolei utrudni lub uniemożliwi EBC podniesienie na najbliższym posiedzeniu w lipcu stóp procentowych o 25 pkt proc. W planach jest jeszcze wyższa podwyżka we wrześniu.

Amerykański Fed prowadzi skuteczniejszą politykę oraz ma większą zdolność do dalszego podnoszenia stóp. Obawy o dalsze silne osłabienie wspólnej waluty mogą jednak zmusić EBC do agresywnej polityki monetarnej.