Szefowa KE ujawniła w oświadczeniu liczbę zabitych ukraińskich żołnierzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 listopada 2022, 19:09
Ursula von der Leyen
<p>Ursula von der Leyen</p>/Shutterstock
W środę rano szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opublikowała oświadczenie na temat możliwości konfiskaty zamrożonych rosyjskich aktywów i ścigania zbrodni wojennych. Podała w nim, że dotychczas w wyniku wojny na Urainie zginęło 20 tys. cywilów i 100 tys. ukraińskich żołnierzy. Później, liczby te zostały usunięte zarówno z oświadczenia na stronie KE, jak i z nagrania wideo von der Leyen.

"Rosja musi również zapłacić finansowo za zniszczenia, które spowodowała. Szkody poniesione przez Ukrainę szacuje się na 600 mld euro. Rosja i jej oligarchowie muszą zrekompensować Ukrainie szkody i pokryć koszty odbudowy kraju" - czytamy w oświadczeniu szefowej KE.

"Mamy środki, by zmusić Rosję do zapłaty"

"Mamy środki, by zmusić Rosję do zapłaty. Zablokowaliśmy 300 miliardów euro rezerw Rosyjskiego Banku Centralnego i zamroziliśmy 19 miliardów euro należących do rosyjskich oligarchów. W krótkim okresie moglibyśmy wspólnie z naszymi partnerami stworzyć strukturę do zarządzania tymi funduszami i ich inwestowania. Pieniądze przeznaczylibyśmy wtedy na Ukrainę" - podkreśliła von der Leyen.

Zapowiedziała w związku z tym prace nad międzynarodowym porozumieniem, które stworzy ramy prawne dla osiągnięcia tego celu.

"Zbrodnie Rosji nie pozostaną bezkarne"

"Przerażające zbrodnie Rosji nie pozostaną bezkarne" - zadeklarowała przewodnicząca Komisji, przypominając, że według szacunków do tej pory zginęło ponad 20 tys. cywilów i 100 tys. ukraińskich żołnierzy.

Ten fragment został później usunięty zarówno z oświadczenia dostępnego na stronie internetowej Komisji, jak i z nowej wersji nagrania wideo.

Rzeczniczka KE, Dana Spinant, wyjaśniła to następującym wpisem na Twitterze: "Wielkie dzięki dla tych, którzy zwrócili uwagę na nieścisłości dotyczące liczb w poprzedniej wersji tego nagrania. Użyte szacunki, pochodzące ze źródeł zewnętrznych, miały odnosić się do ofiar, tj. zarówno zabitych, jak i rannych, i miały pokazać brutalność Rosji".

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj