Były prezydent Estonii: Mam wątpliwości, czy UE naprawdę chce dołączenia Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lutego 2023, 12:36
Talin, Estonia
Talin, Estonia/ShutterStock
Czy mówicie poważnie o tym, że Unia Europejska chce przyjąć do swojego grona Ukrainę, kolejny kraj, który ma doświadczenia z imperialistyczną Rosją, biorąc pod uwagę jak różnie postrzegana była Moskwa na wschodzie i zachodzie kontynentu - pytał były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves w niedzielę, zwracając się do uczestników panelu dyskusyjnego Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, w którym wziął udział szef dyplomacji UE Josep Borrell.

"Wschodni Europejczycy byli w przeszłości nazywani podżegaczami wojennymi, wszczynającymi fałszywy alarm. Czy mówicie poważnie o tym, że Unia Europejska chce włączenia kolejnych spośród nas, tych którzy mają doświadczenie imperialistycznej Rosji?" - zapytał znajdujący się wśród publiczności debaty Ilves.

Dodał, że Polacy, Estończycy i inne narody, które w przeszłości znajdowały się w rosyjskiej strefie wpływów, zupełnie inaczej postrzegają Rosję niż kraje Zachodu.

Josep Borrell, który zaznaczył, że nie był przygotowany na pytania dotyczące przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej, ponieważ panel, w którym uczestniczył miał dotyczyć przede wszystkim obronności i architektury bezpieczeństwa w Europie, potwierdził, że plany przyłączenia Ukrainy do Unii są poważne.

"Ukraina, Mołdawia, a potem Gruzja zostaną członkami Unii Europejskiej, jednak istnieją pewne wymagania" - powiedział Borrell.

Wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych podkreślił, że procedury włączenia Ukrainy do UE przebiegną tak szybko, jak to będzie możliwe, ale muszą zostać spełnione pewne warunki, podobnie jak w przypadku innych krajów kandydujących.

Obecni wśród publiczności przedstawiciele ukraińskiej polityki i mediów dopytywali wcześniej o możliwość specjalnego potraktowania Ukrainy i przyspieszenia jej procesu akcesyjnego. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Estonia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj