"Ukraina potrzebuje więcej broni, a nie żołnierzy" – powiedział z kolei prezydent Estonii Alar Karis na wspólnej konferencji prasowej ze Stubbem w Tallinie. Odpowiedział w ten sposób na pytanie o możliwe wysłanie na Ukrainę żołnierzy krajów wschodniej flanki NATO, co miało być – jak donosiły różne media – przedmiotem dyskusji w kręgu estońskich władz.

Amunicja i uzbrojenie na pierwszy ogień

Wszystkie kraje Zachodu powinny wspierać Ukrainę bronią i amunicją - podkreślił Stubb. "Opierajmy się na faktach, nie podążajmy za newsami” – dodał.

Stubb przyznał, że rozpętana przez Rosję wojna i w konsekwencji wejście Finlandii do NATO jeszcze bardziej zacieśniły relacje między Finlandią i Estonią. "Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i bezpieczeństwo, to są trzy tematy, które są zawsze omawiane podczas spotkania przywódców obu państw" – podkreślił.

Reklama

Współpraca regionalna

Nie odpowiedział na pytanie, czy Finlandia będzie dążyć do wojskowego przywództwa w regionie bałtycko-nordyckim. "Bałtyk jest obecnie wewnętrznym morzem NATO. Współpraca między krajami skandynawskimi i bałtyckimi jest ścisła, dołączają do niej także Polska i Niemcy" – podkreślił Stubb.

Prezydenci zapewnili, że Finlandia i Estonia to "kraje bezpieczne". "Kiedy Rosja podejmuje działania destabilizacyjne, Finowie i Estończycy powinni zachować zimną krew. Rosja będzie cały czas przeprowadzać akcje hybrydowe, może nie codziennie, ale co tydzień" - powiedział Stubb. "Ważne, by nie dać się sprowokować, a w razie potrzeby działać zdecydowanie" – zaznaczył.

Granice na Morzu Bałtyckim

"Nie chodzi tylko o granice Estonii i Finlandii, ale całej Europy" – podkreślił Karis, nawiązując do ostatnich incydentów, gdy rosyjska straż graniczna usunęła z rzeki Narwy estońskie boje demarkacyjno-nawigacyjne, a w Rosji pojawiły się propozycje jednostronnego przesunięcia przez Moskwę granic na Zatoce Fińskiej.

Wizyta prezydenta Finlandii w Estonii potrwa trzy dni. W poniedziałek Stubb pochwalił się, że od strony estońskiej otrzymał w prezencie rower. "Nie mówmy nikomu, że to rower elektryczny" - zażartował, znany z uprawiania kolarstwa i triathlonu.

Przemysław Molik