USA uwolnią strategiczne rezerwy ropy. Prezydent Biden ogłosił plan niezależności energetycznej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2022, 20:10
Prezydent USA Joe Biden ogłosił w czwartek dwustopniowy plan obniżenia cen ropy naftowej i osiągnięcia niezależności energetycznej. Stany Zjednoczone mają uwolnić z rezerwy strategicznej 180 mln baryłek ropy naftowej przez najbliższe 6 miesięcy i zmusić firmy naftowe do zwiększenia wydobycia surowca

"Nasze budżety rodzinne, budżety na napełnienie baków nie powinny zależeć od tego, czy jakiś dyktator ogłosi wojnę. Dlatego dziś ogłaszam dwuczęściowy plan, by nie tylko złagodzić ból, który czują rodziny, ale zakończyć tę epokę zależności i niepewności oraz położyć fundament pod prawdziwą i trwałą niezależność energetyczną" - powiedział Biden w Białym Domu, odnosząc się do wysokich cen benzyny.

W ramach zaprezentowanego planu, administracja USA chce zmusić firmy paliwowe do zwiększenia wydobycia ropy poprzez nakładanie na nie dodatkowych opłat za niewykorzystywanie przyznanych im koncesji. W międzyczasie ze strategicznej rezerwy codziennie uwalniane będzie średnio milion baryłek ropy naftowej przez najbliższe sześć miesięcy.

"Mówię +dość+, dość obsypywania inwestorów nadmiernymi zyskami (...) To czas, by zwiększyć produkcję dla dobra kraju, dla dobra świata, by pomóc w odpowiedzi Władimirowi Putinowi i dać trochę ulgi klientom, a nie inwestorom i dyrektorom" - powiedział Biden.

Prezydent wezwał też Kongres do przyjęcia zaproponowanych przez niego ustaw dotyczących inwestycji w transformację energetyczną oraz ogłosił zarządzenie, by zapewnić płynność dostaw kluczowych minerałów i materiałów do produkcji akumulatorów używanych w samochodach elektrycznych.

"Musimy zakończyć naszą długoterminową zależność od Chin i innych krajów (...) użyję każdego narzędzia, jakie mam, by tego dokonać" - powiedział Biden.

Biden: Putin wydaje się odizolowany, są wskazania, że niektórzy jego doradcy są w areszcie domowym

Władimir Putin wydaje się odizolowany i są też wskazania, że niektórzy jego doradcy przebywają w areszcie domowym - powiedział w czwartek prezydent USA Joe Biden. Zaznaczył jednak, że nie ma na to "twardych dowodów".

"On wydaje się - nie mówię tego z absolutną pewnością - wydaje się samoizolować. I są pewne wskazania, że zwolnił lub aresztował niektórych swoich doradców" - oświadczył Biden, komentując upublicznioną ocenę amerykańskiego wywiadu o tym, że rosyjski prezydent był zwodzony przez swoich doradców wojskowych na temat przebiegu wojny.

Prezydent Biden zaznaczył, że istnieje na ten temat "wiele spekulacji" i nie chce przywiązywać do tego zbyt wielkiej wagi.

Informacje o umieszczeniu w domowym areszcie wysokich rangą oficerów Federalnej Służby Bezpieczeństwa odpowiedzialnych za przygotowanie wywiadowcze inwazji na Ukrainę podawały w marcu rosyjskie media niezależne, w tym dziennikarz śledczy Andriej Sołdatow.

Według ujawnionej w środę oceny amerykańskiego wywiadu, Putin czuł się oszukany przez swoich dowódców wojskowych na temat przebiegu wojny na Ukrainie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj