Ostre słowa Białego Domu na temat Brazylii. "Powtarza rosyjską propagandę"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 kwietnia 2023, 08:26
Brazylia
Shutterstock
Sugerując, że USA chcą przedłużenia wojny na Ukrainie, Brazylia papuguje rosyjską i chińską propagandę - powiedział w poniedziałek rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby, komentując słowa brazylijskiego prezydenta Luli da Silvy podczas jego wizyty w Pekinie. Zaapelował też, by Brazylia rozmawiała nie tylko z rosyjskimi, ale też ukraińskimi oficjelami.

"Nie mamy żadnych obiekcji, by jakiś kraj próbował doprowadzić do zakończenia wojny na Ukrainie. Ale uważamy, że to głęboko problematyczne, jak Brazylia faktycznie i retorycznie podchodzi do wojny, sugerując, że Stany Zjednoczone i Europa są w jakiś sposób niezainteresowane pokojem albo że jesteśmy współodpowiedzialni za konflikt" - powiedział Kirby podczas briefingu prasowego online. "W tym przypadku Brazylia papuguje rosyjską i chińską propagandę, bez żadnego patrzenia na fakty" - dodał.

Urzędnik skomentował w ten sposób słowa prezydenta Brazylii Inacio Luli da Silvy, który podczas wizyty w Pekinie powiedział, że USA i Europa "powinny przestać zachęcać do wojny i zacząć mówić o pokoju".

Kirby stwierdził, że Stany Zjednoczone, jak i sama Ukraina chcą sprawiedliwego pokoju. Skrytykował też wcześniejszą wypowiedź Luli, który sugerował, że Ukraina powinna oddać Krym, by doprowadzić do końca wojny.

"To jest po prostu chybione"

"To jest po prostu chybione, zwłaszcza dla kraju, który jak Brazylia głosował za podtrzymaniem zasad suwerenności i integralności terytorialnej w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ" - powiedział.

Komentując rozpoczętą w poniedziałek wizytę szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa w Brazylii, Wenezueli, Nikaragui i Kubie, Kirby powiedział, że ma nadzieję, iż dygnitarze tych krajów podczas rozmów z Ławrowem będą wzywać go do zaprzestania bombardowania ukraińskich miast.

"Mamy też nadzieję, że ci suwerenni przywódcy znajdą czas w swoich zapełnionych grafikach, by spotkać się też z ukraińskimi oficjelami" - dodał.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj