Turcja krytykuje działania USA ws. premiera Izraela. "To hańba dla ludzkości"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lipca 2024, 11:06
Przedstawiciele Turcji nie szczędzą ostrych słów pod adresem USA, które w środę przyjęły premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Kongresie. 

Turcja krytykuje USA

Władze Turcji skrytykowały USA za przyjęcie premiera Izraela Benjamina Netanjahu w środę w Kongresie. "Pozwolenie Netanjahu na przemówienie przed Kongresem to hańba dla ludzkości" - oświadczył turecki minister sprawiedliwości Yilmaz Tunc.

Słowa krytyki pod adresem USA płyną od przedstawicieli tureckich władz najwyższego szczebla. Wiceprezydent Cevdet Yilmaz napisał w serwisie X, że "haniebne" przyjęcie przez USA Netanjahu, oskarżonego przez Międzynarodowy Trybunał Karny o zbrodnie w Strefie Gazy, "jest niepokojące pod względem ludzkich wartości, prawa międzynarodowego i przyszłości demokracji".

"Pozwolenie Netanjahu, który zabił ponad 40 tys. niewinnych cywilów od 7 października, na przemówienie przed Kongresem USA to hańba dla ludzkości" - oznajmił minister sprawiedliwości Tunc w serwisie X.

Przewodniczący tureckiego parlamentu Numan Kurtulmus odniósł się do owacji na stojąco dla Netanjahu. "Grupa, która wstała i oklaskiwała (Netanjahu), na przekór wszystkim osiągnięciom ludzkości na rzecz praw człowieka, demokracji i sprawiedliwości, (na znak) poparcia dla tych, którzy są sądzeni przez międzynarodowe trybunały za zbrodnie, będzie zapisana w historii ludzkości jako współodpowiedzialna za te zbrodnie" - oświadczył Kurtulmus.

Netanjahu w Waszyngtonie

Środowe wystąpienie Netanjahu przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu zostało zbojkotowane przez kilkudziesięciu demokratycznych parlamentarzystów. Przemówieniu izraelskiego premiera towarzyszyły kilkutysięczne demonstracje na zewnątrz budynku z transparentami "zbrodniarz wojenny" i "ludobójczy premier". Orędzie Netanjahu było kilkakrotnie przerywane oklaskami i owacjami na stojąco, ale dało się też słyszeć gwizdy.

Netanjahu bronił izraelskiej wojny przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy i zapewnił, że będzie toczona do zwycięstwa, czyli zniszczenia możliwości militarnych Hamasu i uwolnienia zakładników. Potępił też sprzeciwiających się wojnie demonstrantów, określając ich "użytecznymi idiotami" Iranu. Podkreślił wagę sojuszu amerykańsko-izraelskiego i podziękował za wsparcie zarówno obecnemu prezydentowi Joe Bidenowi, jak i jego poprzednikowi Donaldowi Trumpowi.

Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj