Dojazdy do pracy w największych miastach: czy opłaca się pokonywać 200 km dziennie?
Na przykładzie trzech ośrodków – Warszawy, Krakowa i Poznania sprawdziliśmy za pomocą prostej symulacji, z jakimi kosztami oraz jakimi stratami czasowymi związane są kwestie dojazdu z miast satelickich.
Na przykładzie
trzech ośrodków – Warszawy, Krakowa i Poznania sprawdziliśmy za pomocą prostej symulacji, z jakimi kosztami oraz jakimi stratami czasowymi związane są kwestie dojazdu z miast satelickich.
1 Symulacja 1. Warszawa – Radom. Przy założeniu zakupu typowego mieszkania 2-pokojowego o pow. 50 mkw., w Warszawie koszt zakupu wyniesie 420 tys. zł, podczas gdy w Radomiu – jedynie 147 tys. zł. Zakładając, że różnica w cenach posłuży na koszt dojazdu, przy obecnych cenach wystarczyłoby to na finansowanie przejazdów przez 19 lat (koszt samego paliwa, nie uwzględnia kosztów zakupu samochodów i pozostałych kosztów eksploatacyjnych).
Forsal.pl
2 Symulacja 2. Kraków – Tarnów. Przy założeniu zakupu typowego mieszkania 2-pokojowego o pow. 50 mkw., w Krakowie koszt zakupu wyniesie 344 tys. zł, w Tarnowie byłoby to 169 tys. zł. Zakładając, że różnica w cenach posłuży na koszt dojazdu, przy obecnych cenach wystarczyłoby to na finansowanie przejazdów przez 15 lat (koszt samego paliwa, nie uwzględnia kosztów zakupu samochodów i pozostałych kosztów eksploatacyjnych).
Forsal.pl
3 Symulacja 3. Poznań - Leszno. Przy założeniu zakupu typowego mieszkania 2-pokojowego o pow. 50 mkw., w Poznaniu koszt zakupu wyniesie 282 tys. zł, w Lesznie byłoby to 159 tys. zł. Zakładając, że różnica w cenach posłuży na koszt dojazdu, przy obecnych cenach wystarczyłoby to na finansowanie przejazdów przez 12 lat (koszt samego paliwa, nie uwzględnia kosztów zakupu samochodów i pozostałych kosztów eksploatacyjnych).
Forsal.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama