Kolejowe przyspieszenie warte miliardy
W ostatnich dniach minister Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK, potwierdził, że spółka powołana do budowy lotniska stworzy własny pool taborowy. Oznacza to zakup dziesiątek pociągów, zarówno Kolei Dużych Prędkości (KDP), jak i składów jeżdżących 200 km/h.
Mniej więcej w tym samym czasie minister Dariusz Klimczak zapowiedział, że z rekordowego budżetu na infrastrukturę (100 mld zł) największa część przeznaczona zostanie na inwestycje kolejowe – aż 32 mld zł. To historyczny moment, ponieważ na kolej wydamy więcej niż na drogi (ok. 20 mld zł). Trwają też prace nad Funduszem Kolejowym, który ma na celu szybszą rozbudowę infrastruktury.
Priorytetowe potraktowanie transportu kolejowego doprowadziło do uruchomienia szeregu przetargów. W najbliższych latach zarówno przedsiębiorcy prowadzący prace budowlane, jak i firmy zajmujące się dostawą pociągów będą mieli pełne ręce roboty. Sprawdzamy, co już zamówiliśmy, a na co zdecydujemy się – jako kraj – w najbliższym czasie.
Szybkie pociągi i piętrusy. Intercity zaczyna
Rewolucję na kolei zapoczątkowało rozstrzygnięcie przetargu na „piętrusy”. We wrześniu PKP Intercity wybrało dostawcę 42 piętrowych składów. Spółka Alstom Polska wyprodukuje je w fabryce w Chorzowie za 4,1 mld zł. Pociągi, nazwane „Cordia Max”, pojadą z prędkości do 200 km/h. Pierwsze zostaną dostarczone w połowie 2029 roku, a kolejne stopniowo do 2032.
- Przyjęta na początku 2025 roku Strategia Grupy Kapitałowej PKP Intercity na lata 2025-2030 zakłada realizację inwestycji o wartości 20,3 mld zł w powyższym okresie, z czego 16,9 mld zł przeznaczonych jest na inwestycje taborowe - przyznaje Piotr Malepszak, wiceminister zajmujący się koleją, w odpowiedzi na interpelację poselską.
Poza „piętrusami” PKP Intercity przymierza się do wyboru taboru do obsługi Kolei Dużych Prędkości (KDP). Chodzi o pociągi, które pojadą 320-350 km/h. W tym przypadku kolejarze rozpoczęli zbieranie chętnych firm, w ramach dialogu konkurencyjnego. Spośród nich, w sierpniu 2027 roku wybrany zostanie dostawca, a tabor będzie dostarczany od 2032 roku.
Intercity zamówi 20 szybkich pociągów z opcją domówienia kolejnych 35. Będą obsługiwały przede wszystkim „igerka”, czyli nową trasę łączącą Warszawę z Łodzią (przez Port Polska) i dalej Poznań oraz Wrocław.
CPK wchodzi do gry i podbija stawkę
Jeszcze większe potrzeby ma CPK. W czerwcu spółka budująca lotnisko zapowiedziała, że w tamach tzw. poolu taborowego zakupi 40 pociągów dużych prędkości (Intercity) oraz drugie tyle nieco wolniejszych. Niedawno minister Maciej Lasek przyznał, że tabor jest konieczny dając zielone światło do rozpoczęcia przetargu. „Forsal” dotarł do szczegółów, które znalazły się w opisie zamówienia. Spółka CPK szuka partnera, który pomoże jej przygotować postępowanie. Pociągi powinny być dostępne w 2032 roku.
Tabor obsługujący CPK podzielony został na trzy kategorie:
- Aero Express (AE) – pociągi do obsługi lotniska relacji Warszawa – Łódź, jeżdżące do 200 km/h
- InterRegio / Regio Express – pociągi obsługujące „największe miasta i aglomeracje oraz mniejsze ośrodki”; prędkość do 200 km/h
- InterCity – Kolej Dużych Prędkości „kursujące z maksymalnymi prędkościami dopuszczalnymi na poszczególnych odcinkach (>300 km/h)”, przeznaczone również do obsługi połączeń międzynarodowych.
Nowe trasy kolejowe i dworce
Sporo dzieje się jeśli chodzi o rozbudowę infrastruktury. Kolejarze ruszyli z budową rodzimego odcinka Rail Baltica, łączącego Polskę z Estonią. Późną jesienią otwarto przetarg na rozbudowę fragmentu tej linii: Białystok – Knyszyn. Najtańsza propozycja to 2,65 mld zł oraz 4,56 mld zł w przypadku uruchomienia dodatkowych opcji. To tylko jeden z przykładów wielkich inwestycji w sieć kolejową.
Do KIO trafiło rozstrzygnięcie przetargu na fragment trasy Podłęże – Piekiełko (w kierunku Zakopanego i Nowego Sącza). Najtańsza oferta dla skomplikowanej górskiej trasy wyniosła 3,18 mld zł. Wkrótce powinna zostać również podpisana umowa na odcinek Tymbark – Limanowa za 1,63 mld zł. A to jeszcze nie koniec, jak ustalił „Forsal” w tym roku ogłoszone zostaną postępowania na trzy kolejne odcinki nowej linii w górach. Łącznie wspomniany remont/budowa będzie kosztować kilkanaście miliardów złotych.
Poza tym PKP PLK wkrótce zbierze oferty na modernizację Dworca Wschodniego w Warszawie. To przetarg, który ma być większy niż przebudowa Dworca Zachodniego. Szacuje się, że kolejarze zapłacą za niego ponad cztery miliardy złotych.
Kolejowy „igrek”
Wspomniane przetargi to dopiero początek. Za ponad 2 mld zł budowany jest już tunel KDP pod Łodzią. To pierwszy akord większej inwestycji jaką jest kolejowy „igrek”. W najbliższych miesiącach ruszać będą postępowania na poszczególne odcinki Kolei Dużych Prędkości między Warszawą a Łodzią.
Całe zadanie, czyli linia z Warszawy przez Port Polska do Łodzi, a następnie rozwidlenie na Poznań i Wrocław ma być gotowe do 2035 roku. Szacuje się, że pochłonie ponad 70 mld zł. Jednym z bardziej „kalorycznych” odcinków będzie budowa dziewięciokilometrowego (!) tunelu pod Warszawą. Szacuje się, że inwestycja pochłonie nawet 3 mld zł. Jeszcze droższy – ponad 5 mld zł – ma być odcinek od Brzezin do Łodzi.