Gdy w grudniu wraz z nowym rozkładem jazdy Pendolino ruszyło do Zakopanego, miłośnicy kolei zachwycili się rekordowym czasem przejazdu. Pociąg z Krakowa do stolicy Tatr jedzie 1:57 godz. Pobił tym samym czas przejazdu słynnej Luxtorpedy (2:18) z… 1936 roku.
Kolej odrabia zaległości liczone w dekadach, ale ma to swoją cenę. Jak zauważył Karol Tramer w magazynie „Z biegiem szyn”, na rekord Pendolino złożyło się kilka czynników. Po pierwsze aż pięć par pociągów musiało czekać po kilka-kilkanaście minut, by przepuszczać szybkie połączenie. Poza tym powoli zbliża się do końca pierwszy etap remontu linii w stronę Tatr. Wyeliminowano trzy niezwykle uciążliwe zatory na stacjach Kraków Płaszów, Sucha Beskidzka i Chabówka, gdzie pociągi musiały zmieniać kierunek jazdy. To jednak przedsmak większej inwestycji.
Sto lat czekania na szybką kolej do Zakopanego
Kolejowa linia Kraków-Zakopane od dekad czeka na nowe otwarcie. Do wytyczenia nowej trasy, a tym samym przyspieszenia czasu podróży przymierzano się już w latach 30. Później długo nie było szans na jego realizację. W latach 90., gdy pomysł wrócił, włoski rząd sfinansował przygotowanie projektu przebudowy. Politycy z Italii liczyli, że to ich firmy zbudują trasę z licznymi tunelami i estakadami. Z powodu braku środków inwestycję znów odłożono na później. Wróciła w 2012 roku, gdy zlecono wykonanie studium.
W latach 2019-2023 pozyskano pozwolenia, przygotowano dokumentację, przejęto grunty oraz zapewniono finansowanie z Unii Europejskiej. Pierwszą umowę, z firmą Budimex, podpisano w maju 2023 roku. Tę datę można uznać za początek prac nad nową, kolejową „Zakopianką”, która jest również nową trasą do Nowego Sącza.
Nowa krótsza trasa do Zakopanego i Nowego Sącza
W przyszłości nowa trasa do Zakopanego i Nowego Sącza będzie przebiegać częściowo po nowym śladzie. W związku z tym konieczna jest budowa linii 622 (Podłęże-Piekiełko) oraz modernizacja istniejacych odcinków. W sumie to 58 km nowej linii (Podłęże – Mszana Dolna) oraz modernizacja 75 km (Chabówka – Nowy Sącz).
Po zmianach pociągi mają jeździć z prędkością do 160 km/h, a czas przejazdu na trasie Kraków-Zakopane skróci się do 90 minut, a do Nowego Sącza do 60 min. Co ważne zmiany będą odczuwalne stopniowo, w miarę postępu prac na poszczególnych odcinkach.
Przykładowo, we wrześniu Budimex uruchomił ponownie odcinek między Chabówką a Rabką, gdzie pociągi wróciły po dwóch latach przerwy. To umowa z 2023 roku, która pochłonęła 366 mln zł netto za sześć kilometrów trasy. Natomiast do czerwca, zgodnie z kontraktem zawartym w podobnym czasie, powinny zakończyć się prace na kolejnym odcinku trasy: Klęczany – Nowy Sącz. Odpowiada za niego Torpol, a koszt to 780 mln zł.
- W tym roku kończyć będziemy prace na dwóch ważnych odcinkach. To umożliwi w pierwszym kroku przywrócenie połączeń do Marcinkowic, co jest planowane na połowę roku. Kolejnym krokiem jest takie przygotowanie trasy Klęczany – Męcina, żeby tam pociągi mogły się również pojawić – mówi „Forsalowi” Piotr Hamarnik z biura prasowego PKP PLK.
Najdłuższy tunel kolejowy w Polsce
Kolejne odcinki kolejowej „Zakopianki”, pod względem inżynieryjnym, będą jeszcze ciekawsze. Do końca roku powinna zakończyć się budowa na trasie Limanowa - bocznica Klęczany, wytyczona częściowo w nowym śladzie. To najtrudniejszy odcinek, ze względu na konieczność przebudowy lub budowy aż 10 wiaduktów i 12 mostów.
Najciekawiej wygląda jednak drążenie tunelu o długości 3,6 km między miejscowościami Męcina i Mordarka. To najtrudniejszy odcinek trasy w stronę Nowego Sącza. W czerwcu ubiegłego roku potężna tarcza TBM „Jadwiga” zaczęła wiercenie w masywie górskim. Od początku czerwca udało się jej wydrążyć 1,7 km tunelu kolejowego (45 proc.). Po sąsiedzku trwa wiercenie mniejszego tunelu ewakuacyjnego, który ma już 2,6 km (69 proc.). W najgłębszym miejscu tunel znajduje się 120 metrów poniżej ziemi.
W sumie konsorcjum Budimeksu i Gülermak otrzyma za to zadanie aż 1,93 mld zł. Celem – jak podaje ministerstwo – jest znacznie skrócenie czasu połączenia poprzez podniesienie prędkości przejazdu z 60 km/h do 150 km/h (tyle pojadą pociągi w nowym tunelu).
- Zgodnie z obecnym tempem pracy tarcz drążących, w połowie roku należy spodziewać się przebicia tunelu – mówi „Forsalowi” Piotr Hamarnik. Jednak od tego momentu trwać będą dalsze prace budowlane. Przedstawiciel PKP PLK zwraca uwagę, że nie zawsze koniec kontraktu będzie oznaczał uruchomienie odcinka dla ruchu pasażerskiego.
Ze względu na dalszą budowę wykonawcy będą chcieli wykorzystywać nowe tory do transportu sprzętu i materiałów potrzebnych do wykonania następnych odcinków. Poza tym niektóre z budowanych tras kończą się „na ślepo” czekając na pięcie w układ transportowy.
Kiedy cała kolejowa „Zakopianka” i trasa do Nowego Sącza?
Nową „Zakopiankę” podzielono wiele odcinków. W tym roku gotowe będą cztery. Poza wymienionymi powyżej, Skanska być może ukończy fragment (warty 335 mln zł) wraz ze stacją Limanowa i okolicznymi mostami. Jednak w tym przypadku oddanie do użytku może wypaść dopiero na przełomie tego i kolejnego roku. A co z pozostałymi?
W październiku ubiegłego roku podpisano umowę na trasę ze Szczyrzyc do Tymbarka. W połowie 2029 roku pociągi pojadą tu - miejscami - 160 km/h. To nowa linia biegnie przez tereny podgórskie, w związku z czym przewidziano tu dwa tunele (3,8 km oraz 1 km długości), mosty oraz wiadukty. Kontrakt warty 2 mld zł przypadł również konsorcjum Budimex i Gülermak.
W przypadku sąsiadującego odcinka Tymbark-Limanowa, wiadomo już że PKP PLK wybrało ofertę firmy Gülermak (1,63 mld zł). To fragment o długości 14 km z kolejnym, dwukilometrowym tunelem oraz estakadą. Na razie nie doszło jednak do podpisania umowy, jednak kolejarze chcą, żeby prace zakończyły się najpóźniej w 2029 roku.
Problemy z linią z Krakowa
Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja z nową trasą „wylotową” z Krakowa. Dokładnie chodzi o dwa odcinki Podłęże-Balachówka oraz Podłęże-Gdów. Kolejarze ogłosili przetarg rok temu, ale do tej pory nie udało się podpisać umowy.
W tym przypadku najniższą ofertę (3,18 mld zł) złożyło konsorcjum Budimeksu i Ferrovial Construction (Wielka Brytania). Mimo, że zaproponowali więcej niż PKP PLK założyło w budżecie, kolejarze byli skłonni podpisać umowę. Jednak przetarg zaskarżono do KIO, co „zamroziło” dalsze kroki. Zaplanowany termin zakończenia budowy – rok 2028 – wydaje się już nierealny.
Jak słyszymy, w tym roku PKP PLK chce ogłosić przetargi na ostatnie odcinki nowej „Zakopianki”. To trasa z Gdowa do Szczyrzyc, z Porąbki do Stróża oraz ze Szczyrzyc do miejscowości Fornale. Wszystkie odcinki mają zostać zbudowane do 2030 roku. Całościowy koszt budowy trasy wyniesie kilkanaście miliardów złotych.