Forsal logo

Wielka klapa RegioJet. Konkurencja dla PKP odwołuje połączenia. Grożą im spore kary

Regiojet
Regiojet/Shutterstock
Kłopoty czeskiego przewoźnika. RegioJet miał stać się konkurencją dla PKP Intercity, tymczasem wielu połączeń w ogóle nie udało mu się uruchomić. Sprawą interesuje się Urząd Transportu Kolejowego, który może naliczyć kary, a nawet zupełnie wyrzucić RegioJet z polskich torów.

To miała być konkurencja dla PKP Intercity. Od 14 grudnia na polskie tory wjechał „kolejowy Ryanair”, czyli tani, czeski przewoźnik RegioJet. Obiecywał niskie ceny, darmowe przekąski i konkurencyjne czasy przejazdu między największymi miastami. Rozpoczął od sporej kampanii reklamowej, ale potem brutalnie zderzył się z rzeczywistością.

Ponad tysiąc odwołanych połączeń. Miał być sukces, jest porażka

W nowym rozkładzie jazdy RegioJet miał wozić pasażerów na czterech trasach. Jednej (Warszawa-Poznań) w ogóle nie udało się uruchomić, a inaugurację przesunięto na luty. Z kolei dwie inne znacznie ograniczono:

  • Warszawa-Kraków - 3 pary pociągów zamiast 6
  • Warszawa-Gdynia (to przedłużenie pociągu z Krakowa) - jedna para pociągów zamiast trzech.

Uruchomiono też pociąg z Warszawy do Pragi przez Ostrawę. To jedyne połączenie, które realizowane jest według planów.

- RegioJet jest w Polsce nadal w fazie próbnej i nie wszystko udaje nam się realizować zgodnie z planem i tak szybko, jak byśmy chcieli. Postanowiliśmy nie ryzykować i zapobiec ewentualnym problemom w ruchu. Start żółtych pociągów rozłożyliśmy zatem na dłuższy okres - wyjaśnia właściciel RegioJet, Radim Jančura, w komunikacie prasowym.

Przewoźnik deklaruje, że kolejne połączenia będzie uruchamiał stopniowo, od połowy stycznia. Połączenie z Poznaniem ma pojawić się w lutym. To jednak marne pocieszenie dla pasażerów, którzy w ostatniej chwili dowiedzieli się o odwołanych połączeniach. W sumie to aż anulowanych 1080 kursów. RegioJet poinformował, że zwróci pasażerom środki, a także w ramach rekompensaty prześle bon na 100 zł.

Blokowanie przepustowości. Polscy kolejarze kontratakują

Konkurenci oskarżyli RegioJet o celowe blokowanie przepustowości. Spółka PKP Intercity poinformowała, że jest zainteresowana przejęciem slotów. Decyzje czeskiego przewoźnika Paweł Rydzyński, prezes Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu określił w mediach społecznościowych jako „skandal”.

Z kolei PKP PLK, czyli zarządca infrastruktury, zawiadomił Urząd Transportu Kolejowego (UTK). W komunikacie dla mediów podano, że informacja o odwołaniu połączeń wpłynęła zaledwie trzy dni przed wdrożeniem rozkładu.

„Tak nagłe i masowe wycofanie się przewoźnika z uzgodnionych kursów powoduje poważne zakłócenia w przygotowanym rozkładzie jazdy i generuje istotne utrudnienia dla pasażerów. Wymusza również na nas pilne, dodatkowe zaangażowanie zespołów w przebudowę rozkładu jazdy, tak aby umożliwić innym przewoźnikom wprowadzenie kursów w miejscach niewykorzystanych przez RegioJet” – czytamy w oświadczeniu.

RegioJet straci zgodę na jazdę po Polsce?

Obecnie Urząd Transportu Kolejowego rozpatruje dwie sprawy związane z RegioJet. Pierwsza z nich dotyczy odwołania – na ostatnią chwilę – połączeń do Krakowa i Warszawy. Druga związana jest z wycofaniem się z kursów do Poznania.

Jak ustalił „Forsal” UTK wysłał już pismo z żądaniem pilnych wyjaśnień. RegioJet ma podać:

  • Datę podjęcia decyzji o tym, że połączenie Warszawa-Poznań nie wystartuje
  • Datę poinformowania PKP PLK
  • Szczegółowe przyczyny tej decyzji
  • Wyjaśnienia, dlaczego UTK nie został zawiadomiony
  • Aktualne plany dotyczące rozpoczęcia kursowania na trasie Warszawa-Poznań.

- RegioJet ma 7 dni na odpowiedź od momentu odbioru pisma. Rozpatrujemy postępowanie administracyjne w sprawie bezprawnych praktyk dotyczących naruszenia zbiorowego interesu pasażerów. Może się ono zakończyć nałożeniem kary, albo decyzją o cofnięciu wolnego dostępu – informuje nas Tomasz Frankowski, rzecznik Urzędu Transportu Kolejowego.

W tym drugim przypadku – który jak słyszymy, jest ostatecznością – RegioJet straciłby prawo do realizowania kursów po Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAż 34 kary za niebezpieczne budowy dróg. Nie tylko na A1 były błędy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj