Prezydent Meksyku chce sprzedać dreamlinera poprzednika. To element antykorupcyjnej kampanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2020, 11:54
Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador liczy na to, że sprzeda luksusowy samolot swego poprzednika w ciągu kilku najbliższych dni. Sprzedaż dreamlinera to element kampanii mającej na celu wykorzenienie tego, co Obrador określa jako korupcję i zbytek poprzednich administracji.

Stojąc przed wykwintnym – jak pisze Reuters - Boeingiem 787 Dreamliner, którego próbuje sprzedać od ponad półtora roku, Obrador powiedział, że rząd otrzymał ofertę od potencjalnego nabywcy. Ten chce kupić maszynę w połowie za gotówkę, a połowę ceny uregulować dostawą urządzeń medycznych.

"Mam nadzieję, że za kilka dni kwestia sprzedaży samolotu zostanie rozstrzygnięta" - oświadczył w poniedziałek prezydent Meksyku. Nie ujawnił jednak, kto złożył taką ofertę. Środki uzyskane ze sprzedaży mają zasilić meksykańską służbę zdrowia.

Obrador poinformował, że potencjalny nabywca przekazał w zeszłym tygodniu depozyt w wysokości 1 mln USD. Prezydent dodał, że rząd analizuje również inną ofertę.

Prezydencki dreamliner został zakupiony w 2012 roku, na początku prezydentury Enrique Penii Nieto.

Walka z endemiczną meksykańską korupcją i nadmiernymi przywilejami, z których korzystali wysocy dygnitarze państwowi, to nośne społecznie hasła, pod którymi Obrador prowadził swą kampanię wyborczą. Obecny prezydent Meksyku podróżuje samolotami rejsowymi, wywołując często zaskoczenie wśród nieuprzedzonych pasażerów.

Obrador postanowił wystawić dreamlinera na licytację, aby zasilić w ten sposób krajowy fundusz budowy szpitali.

Każdy, kto jest zainteresowany nabyciem prezydenckiego samolotu, może nabyć los za równowartość ok. 23 USD. Ale jak przyznał Obrador w poniedziałek, do tej pory sprzedano zaledwie jedną czwartą z 6 milionów losów, po części dlatego, że ich sprzedawcy nie mogli wyjść na ulice z powodu pandemii koronawirusa. Równowartość 23 USD to tygodniowe wynagrodzenie najniżej opłacanych pracowników w Meksyku - pisze agencja AP.

Prezydent wezwał biznesmenów do kupowania większej liczby losów i rozdawania ich pracownikom lub w szkołach, a do związków zawodowych zaapelował, aby rozdawały je swoim członkom. "Zostało niewiele czasu do 15 września i musimy sprzedać te losy" - powiedział Obrador przed dreamlinerem stojącym w hangarze na międzynarodowym lotnisku w Meksyku. Data losowania zbiega się z dniem niepodległości Meksyku.

Rząd ocenia wartość kupionego za 200 mln USD samolotu na 120 mln USD. Eksperci uważają, że przebudowanie maszyny do celów komercyjnych, by pomieściła ok. 300 pasażerów, może okazać się zbyt kosztowne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj