Wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała był pytany we wtorek w Polsat News o to, czy wojna w Ukrainie zmieniła plany budowy CPK.

"CPK, i to wskazują głosy, chociażby generał Hodges niedawno się wypowiedział, polscy generałowie, (...), że jest niezwykle niezbędne również z punktu widzenia militarnego. Jest oczywiście instalacją cywilną, ale znacząco zwiększa przepustowość, zdolność do przerzutu do Polski wojsk, amunicji, zaopatrzenia, szybkiego przerzutu w razie zaostrzania sytuacji międzynarodowej" - powiedział Horała.

Reklama

Wiceminister przekazał, że większość środków na program inwestycyjny CPK, "to są środki unijne na budowę linii kolejowych i środki prywatnych inwestorów banków na budowę lotniska".

Były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie gen. Ben Hodges ocenił dla PAP, że inwestycje takie jak CPK są potrzebne do szybkiego reagowania na wschodniej flance NATO, ze względu np. na możliwości logistyczne i odpowiednią przepustowość.

"Agresja Rosji na Ukrainę pokazuje w sposób dobitny, że potrzebne są inwestycje, które poprawią jakość infrastruktury szybkiego reagowania na wschodniej flance NATO" - przekazał Hodges. Jak wyjaśnił, celem jest umożliwienie, jeśli zajdzie taka potrzeba, sprawnego przerzutu na dużą skalę wojsk i sprzętu, co stanowiłoby ważny element w ramach działań odstraszania. "Infrastruktura Portu Solidarność jest właśnie tym, czego potrzebuje NATO na swojej wschodniej flance" - ocenił.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią. W ramach tego projektu na ok. 3000 ha zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie. CPK ma być wybudowany do 2027 r. wraz z realizacją niezbędnych połączeń z komponentami sieci kolejowej i drogowej. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta