Wraz z kwietniowymi zmianami w przepisach dotyczących zwolnień lekarskich temat L4 wrócił na pierwsze strony mediów. Pytania, które od dawna nurtowały pracowników i pracodawców, znów są aktualne: czy na zwolnieniu można pracować gdzie indziej, czy wolno wychodzić z domu, jak wyglądają kontrole? Choć część regulacji już weszła w życie, wiele wątpliwości wciąż pozostaje.

Praca na L4? Na razie więcej znaków zapytania niż odpowiedzi

Jedna z najbardziej kontrowersyjnych zmian, czyli możliwość podjęcia pracy u innego pracodawcy w trakcie zwolnienia lekarskiego, jeszcze nie obowiązuje. Planowano ją wprowadzić w 2027 roku, ale już teraz budzi duże emocje.

Problem polega na sprzeczności przepisów. Z jednej strony jasno wskazują one, że podczas chorobowego nie powinno się pracować. Z drugiej pojawia się wyjątek, który dopuszcza taką możliwość u innego pracodawcy. W praktyce może to prowadzić do licznych nadużyć i trudnych do rozstrzygnięcia sytuacji.

Teoretycznie rozwiązanie mogłoby pomóc osobom wykonującym różne typy pracy, na przykład tłumaczom czy pracownikom naukowym. W praktyce jednak większość zwolnień dotyczy pracowników fizycznych. W ich przypadku trudno wyobrazić sobie, by byli niezdolni do jednej pracy, a jednocześnie zdolni do innej.

Czy na L4 można wychodzić z domu?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wszystko zależy od zaleceń lekarza.
Jeśli lekarz zaleci pozostanie w domu, każda aktywność poza nim może zostać uznana za naruszenie zasad zwolnienia. Jeśli jednak rekonwalescencja wymaga ruchu lub zmiany otoczenia, wyjścia mogą być dopuszczalne.

Podobnie wygląda kwestia wyjazdów. Choć co do zasady zwolnienie lekarskie nie służy wypoczynkowi, zdarzają się sytuacje, w których wyjazd – nawet zagraniczny – może być uzasadniony medycznie. Kluczowe znaczenie ma tu dokumentacja i zalecenia lekarza.

Pracodawcy mają większe uprawnienia

Najważniejsze zmiany, które już obowiązują, dotyczą kontroli zwolnień lekarskich. I tu rzeczywiście sporo się zmieniło.
Przede wszystkim prawo do kontroli zyskali wszyscy pracodawcy, niezależnie od wielkości firmy. Wcześniej w praktyce było to utrudnione dla najmniejszych przedsiębiorstw.

Dodatkowo:

  • pracownik ma obowiązek poddać się kontroli,
  • kontrolujący może wejść na teren miejsca zamieszkania,
  • możliwe jest potwierdzenie tożsamości pracownika,
  • po kontroli sporządzany jest protokół, od którego można się odwołać.

To oznacza, że system stał się bardziej formalny i jednoznaczny niż wcześniej.

Zwolnienie lekarskie; konsekwencje nadużyć

Jeśli kontrola wykaże, że zwolnienie było wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem, pracownik traci prawo do wynagrodzenia chorobowego za dany okres.

Co ważne, sama kontrola nie skraca zwolnienia. Może to zrobić tylko lekarz prowadzący lub lekarz orzecznik ZUS.

Skala problemu jest duża

Z danych przytoczonych w rozmowie wynika, że nawet około jedna trzecia kontrolowanych zwolnień wykorzystywana jest nieprawidłowo. Do najczęstszych nadużyć należą:

  • wykonywanie pracy podczas L4,
  • traktowanie zwolnienia jako przedłużenia weekendu,
  • krótkie, jednodniowe absencje w poniedziałki i piątki.

Największe problemy obserwuje się w branżach produkcyjnych i budowlanych, ale coraz częściej dotyczą one także pracowników biurowych i wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Nowe przepisy: co mogą zrobić pracodawcy?

Same przepisy to za mało. Kluczowe jest podejście organizacyjne.
Eksperci wskazują, że firmy powinny:

  • budować kulturę odpowiedzialności za absencję,
  • jasno komunikować zasady i konsekwencje,
  • prowadzić rozmowy z pracownikami po powrocie ze zwolnienia,
  • korzystać z możliwości kontroli w uzasadnionych przypadkach.

Ważne jest też przełamanie pewnego tabu. W wielu firmach temat nadużyć zwolnień jest powszechnie znany, ale rzadko omawiany wprost.

System, który wciąż się zmienia

Nowe przepisy miały uporządkować kwestie związane ze zwolnieniami lekarskimi. W praktyce część problemów rozwiązano, ale pojawiły się kolejne.

Najbliższe miesiące pokażą, jak nowe regulacje sprawdzą się w praktyce. Już teraz jednak widać, że temat L4 pozostanie jednym z kluczowych wyzwań na rynku pracy – zarówno dla pracodawców, jak i dla całego systemu ubezpieczeń społecznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Szymon Glonek
Szymon Glonek
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZwolnienie lekarskie pod lupą. Co zmieniły nowe przepisy? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj