Wiceszef Narodowego Funduszu Zdrowia, podczas panelu dotyczącego finasowania ochrony zdrowia, zaznaczył, że jeszcze nie wie, czy podwyżki będą kosztowały NFZ 71 czy 73 mld zł, bo płatnikowi nie jest znana rekomendacja prezesa AOTMiT, ale można określić rząd wielkości. Podkreślił, że planując w systemie publicznym wydatki, zawsze należy zaplanować źródło ich finansowania. W przypadku ustawy podwyżkowej tego zabrakło, co Jakub Szulc określił jako "grzech pierworodny".
Wskazywał, że nie jest przeciwnikiem ustawy wprowadzającej podwyżki dla pracowników medycznych i widzi jej pozytywne skutki. Zaznaczył jednak, że podstawowym zadaniem NFZ-tu, poza zapewnieniem dostępności i równości świadczeń zdrowotnych, jest zbilansowanie planu finansowego, co do kosztów i przychodów. Przypomniał, że kiedy przyjmowano w Sejmie w 2022 roku ustawę o sposobie ustalenia minimalnego wynagrodzenia w ocenie skutków regulacji widniał zapis, że skutki finansowe wejścia w życie tej ustawy dla sektora finansów publicznych przez najbliższych 10 lat wyniosą 0 zł rocznie.
Mamy sensowne, dobre i bardzo dobre wynagrodzenia w systemie. Tyle tylko, że kiedy przyjmowano tę ustawę, to nikt nie zadbał o to, żeby pomyśleć w jaki sposób zapewnimy jej finansowanie. I stąd dzisiejsze tarcia i dzisiejsze dyskusje pomiędzy ministrem zdrowia i ministrem finansów
– powiedział Jakub Szulc.
Składka zdrowotna to za mało. Potrzeba większych dotacji
Wskazał, że w ostatnich latach, w związku z nakładanymi na płatnika zobowiązaniami, wydatki funduszu rosły znacznie szybciej niż wpływy z tytułu składki zdrowotnej. To powoduje, że do zbilansowania budżetu potrzebne są coraz większe dotacje z budżetu państwa. Przypomniał, że w 2023 roku dotacja do planu finansowego funduszu wyniosła 200 mln zł. W kolejnych latach była wielokrotnie wyższa:
- W roku 2024 dotacja to było ponad 15 mld zł z budżetu państwa do planu finansowego NFZ, a w ogóle finansowanie poza składkowe, finansowanie budżetowe to było w okolicach 18 mld zł. W roku 2025 dotacja 32 mld zł, a środki budżetowe w ogóle 42 mld zł do planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia - wymieniał Jakub Szulc.
Przykład
Zaznaczył, że do końca 2026 roku budżet NFZ-tu musi być zbilansowany i decyzje płatnika będą zależały od dotacji na jakie fundusz będzie mógł liczyć. Wśród decyzji, które w związku z tym już zapadły wymienił zmiany w rozliczaniu wysokospecjalistycznych badań ambulatoryjnych.
Zmiany w rozliczaniu świadczeń diagnostycznych
Od kwietnia zmienił się sposób rozliczania części świadczeń diagnostycznych wykonywanych ponad wartość umowy. Badania, które szpital będzie wykonywał ponad limit określony mu przez NFZ, będą opłacane według stawek degresywnych, tzn. 60 proc. dla badań endoskopowych oraz 50 proc. dla tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Badania wykonane w pierwszym kwartale 2026 r. zostaną rozliczone jeszcze w 100 proc.
Zmiany nie obejmują m.in. dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych mających kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego oraz osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego. W gronie głównych patronów medialnych 18. EKG jest Polska Agencja Prasowa.
