Rynek faktoringu w Polsce utrzymuje trend wzrostowy - wynika z informacji prasowej Polskiego Związku Faktorów (PZF). W I kw. 2026 r. firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów sfinansowały faktury o wartości ok. 131,3 mld zł, co oznacza wzrost o blisko 10 proc. rok do roku. Z usług korzysta obecnie ok. 26,4 tys. przedsiębiorstw, które przekazały do finansowania ponad 7 mln faktur.
Faktoring wskaźnikiem aktywności firm
Faktoring jest dziś jednym z barometrów aktywności gospodarczej w sektorze przedsiębiorstw. Jego wzrost pokazuje, że firmy chcą i mogą sprzedawać więcej towarów i usług, utrzymywać relacje handlowe oraz konkurować w swoich segmentach, ale jednocześnie starają się zachować dyscyplinę w zarządzaniu płynnością finansową. Utrzymujący się wzrost obrotów naszej branży pokazuje, że firmy nadal aktywnie poszukują rozwiązań, które pozwalają im bezpiecznie rozwijać sprzedaż, ograniczać skutki wydłużonych terminów płatności i lepiej zarządzać kapitałem obrotowym – przekazał przewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF Konrad Klimek.
Dodał, że kontynuacja trendu wzrostowego rynku faktoringu potwierdza, że polskie firmy nadal poszukują finansowania, które łączy szybkość, elastyczność i bezpieczeństwo. A w sytuacji utrzymującej się niepewności gospodarczej i napięć na świecie firmy szczególnie cenią rozwiązania, które pomagają im zachować płynność finansową i lepiej przewidywać prowadzenie działalności.
Z danych PZF wynika, że firmy sięgają po faktoring, by utrzymać płynność finansową i ograniczać ryzyko opóźnień płatniczych, szczególnie w warunkach niepewności gospodarczej. Najczęściej korzystają z niego przedsiębiorstwa produkcyjne i handlowe. Z usług firm należących do PZF korzysta obecnie 26,4 tys. przedsiębiorstw. Przekazały one do sfinansowania 7,3 mln faktur o łącznej wartości 131,3 mld zł.
Przedsiębiorcy podejmują decyzje w rzeczywistości, w której liczy się nie tylko dostęp do kapitału, ale także odporność na zakłócenia w łańcuchach dostaw, wahania popytu czy opóźnienia płatnicze. Dlatego rośnie znaczenie usług, które nie są wyłącznie źródłem finansowania, lecz stają się stałym elementem zarządzania płynnością, ryzykiem i relacjami handlowymi – powiedział Klimek.
Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł na polskim rynku faktoringu interesującą, choć na pierwszy rzut oka nieco paradoksalną sytuację: liczba klientów spadła o 3%, a jednocześnie wartość sfinansowanych faktur wzrosła o 9% rok do roku. Nie musi to jednak oznaczać osłabienia rynku - przeciwnie, może być oznaką jego dojrzewania i dalszej konsolidacji. Prawdopodobnych przyczyn takiego obrazu jest kilka. Po pierwsze, przedsiębiorcy coraz częściej koncentrują współpracę z jednym, sprawdzonym partnerem finansowym i przekazują mu większą część swojego obrotu. Po drugie, rosnąca wartość pojedynczych faktur - wynikająca m.in. z utrzymujących się kosztów operacyjnych i wyższych cen w gospodarce - automatycznie podnosi łączny wolumen finansowania. Po trzecie, z rynku mogą stopniowo znikać najmniejsi lub okazjonalni klienci, podczas gdy bardziej aktywne firmy korzystają z faktoringu częściej i na większą skalę. Znaczenie ma również postępująca cyfryzacja usług, która ułatwia obsługę większych wolumenów i sprzyja pogłębianiu relacji z klientami o stabilniejszym profilu. W efekcie obserwujemy rynek, na którym nie tyle maleje aktywność, ile zmienia się struktura popytu - w stronę większej skali, większej efektywności i bardziej świadomego wykorzystania faktoringu jako narzędzia wspierającego płynność - przekazał redakcji Forsal wiceprezes Zarządu PragmaGO Łukasz Ramczewski.
Faktoring: prognozy
Według PZF w kolejnych miesiącach zainteresowanie usługą powinno pozostać wysokie. Na dalszy rozwój rynku wpłyną m.in. kondycja przedsiębiorstw, tempo inwestycji oraz skłonność firm do zwiększania sprzedaży w kraju i za granicą. Branża zapowiada dalszy rozwój oferty oraz inwestycje w technologie i bezpieczeństwo procesów.
