Brakuje 8315 policjantów. Najgorzej jest w Warszawie
Liczba policjantów – po latach ogromnych spadków – rośnie, ale to jedyna dobra wiadomość. W całej Polsce jest 8 315 wakatów, jak ustalił „Forsal”. Najgorzej jest w Warszawie, w Komendzie Stołecznej Policji (KSP) brakuje aż 2 018 policjantów. To niemal 20 proc. mniej etatów niż zakładano, co oznacza, że nie ma co piątego funkcjonariusza.
Braki przekładają się na codzienną pracę. W stolicy od lat samorząd dopłaca do pracy policji, byle tylko przekonać jak najwięcej osób. Mimo tego KSP nie może podnieść się po fali odejść z 2022 i 2023 roku. Wtedy ze służby odeszło wielu doświadczonych policjantów, głównie ze względu na brak wzrostu wynagrodzeń.
W Warszawie brakuje policjantów
Według stanu na 1 maja 2026 roku w KSP pracuje dokładnie 8 112 osób. To o dwanaście osób więcej niż pod koniec 2023 roku, ale pomiędzy tymi okresami odnotowano kolejny dołek, który dopiero został zniwelowany. Mundurowi odchodzili do sektora prywatnego lub na wcześniejszą emeryturę.
Problemem stolicy było też „wyciąganie” dobrych funkcjonariuszy do innych służb, np. Komendy Głównej Policji czy oddziałów specjalistycznych, które również mają ogromne braki kadrowe. Sytuacja miała miejsce przede wszystkim w 2024 i 2025 roku, za co stanowiskiem zapłacił komendant. Wtedy w KSP liczba wakatów zwiększyła się z 1970 (koniec 2023 roku) do rekordowych 2 224 – 1 grudnia 2025 roku.
Obecnie, jak słyszymy, w KSP powoli rośnie zatrudnienie. W maju udało się zrekrutować ponad sto osób, co skrzętnie odnotowuje samorząd. Warszawa dokłada się nie tylko do tzw. ponadnormatywnych patroli, ale także kupuje sprzęt – od alkomatów, przez drony, po radiowozy – oraz przeznacza kilkaset tysięcy złotych rocznie na nagrody dla wyróżniających się funkcjonariuszy.
- W samej Warszawie w ostatnich miesiącach zmniejszyła się liczba wakatów. Nowemu komendantowi udało się zahamować odejścia i zatrudnić ponad sto pięćdziesiąt osób – mówi w rozmowie z „Forsalem” Tomasz Sybilski, radny KO, przewodniczący miejskiej komisji bezpieczeństwa. Jak dodaje, wakaty to największa bolączka warszawskiej policji.
– Jako Rada Warszawy przeznaczamy pieniądze na patrole ponadnormatywne, na ostatniej sesji było to ok. 1,2 mln zł. Funkcjonariusze wykonują je poza godzinami pracy (są to m.in. działania drogówki), a decyduje o nich KSP razem ze Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa – słyszymy.
Zachętą mają być też mieszkania. W ubiegłym roku stołeczne dzielnice przekazały 49 mieszkań, które są oferowane nowym funkcjonariuszom w trakcie służby w policji. W kolejnych latach ta liczba ma się zwiększyć. Jak słyszymy, lokale dla policjantów znajdą się też w słynnym „Szpiegowie” odebranym kilka lat temu Rosji.
Mniej wakatów, ale ciągle nie jest dobrze
W Policji w całej Polsce pracują 102 394 osoby – to najwyższy wynik od utworzenia tej służby w 1990 roku. Wciąż brakuje jednak 8 315 osób, co stanowi ok. 7,51 proc. Kierownictwu udało się znacząco zmniejszyć (poza Warszawą) liczbę wakatów.
W trudnym roku 2023 w Policji pracowało 93,7 tys. osób. Teraz, od wielu miesięcy, przekroczono poziom 100 tys. MSWiA z kolei chwali się, że od stycznia do maja br. do służby przyjęto 1992 osoby.
„Przedmiotowe działania (zachęcające do pracy w Policji – red.) są powiązane z aktualną ofertą dotyczącą warunków zatrudnienia, w tym finansową oraz wynikającą z modernizacji Policji. Mają one również długofalową perspektywę, której początkiem były zmiany przepisów prawa dotyczących doboru do służby w Policji. Celem tych działań jest zwiększenie konkurencyjności Policji jako pracodawcy” – odpowiada Czesław Mroczek, sekretarz stanu w MSWiA, na pytania posłów.
W dziesięciu województwach (KWP) odsetek wakatów spadł poniżej 5 proc. Najlepiej jest w Małopolsce, gdzie pracuje o 500 osób więcej niż pod koniec 2023 roku.
Z poważnymi problemami – choć nie tak dużymi jak Warszawa – mierzy się KWP we Wrocławiu. Brakuje tam co dziesiątego policjanta – dokładnie 860 osób. Tam jednak sytuacja stopniowo się poprawia, ponieważ pod koniec roku brakowało ponad tysiąca osób.
Potężne problemy w centrali
Problem Warszawy widoczny jest w poszczególnych biurach położonych na terenie miasta. Najgorzej jest w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), gdzie brakuje więcej niż co trzeciego policjanta (38,4 proc.). Pracować powinno tam 1800 osób, ale stan zatrudnienia to jedynie 1104. Problem częściowo wynika z ostatniego powiększenia jednostki – jeszcze dwa lata temu zakładano tam „jedynie” 800 etatów.
Spore braki są w Komendzie Głównej Policji (KGP), gdzie brakuje 250 osób (21,11 proc.), oraz w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP) – brak 80 osób (19,11 proc. wakatów). Poza tym braki występują również w:
- CLKP – 12,12 proc.
- CBŚP – 11,63 proc.
- „BOA” – 11,89 proc.
Dlaczego brakuje policjantów?
Przedstawiciele policyjnych związków zawodowych przyznają, że w ostatnich latach sytuacja się poprawia. Zauważają jednak, że wciąż istnieje problem – a największy w Warszawie, zarówno w KSP, jak i w poszczególnych biurach.
– Na odtrąbienie sukcesu jest jeszcze za wcześnie. Mamy niezrealizowane do tej pory porozumienie z MSWiA (z marca 2025 roku – red.). Mamy opóźnienie we wprowadzeniu Karty Mundurowej – program powinien ruszyć w ubiegłym roku. Brakuje zmian w Motywacyjnym Systemie Uposażeń, co zachęciłoby doświadczonych policjantów do pozostania w służbie i przyciągnięcia kolejnych osób. Z tych działań jako związek nie jesteśmy zadowoleni – mówi „Forsalowi” Sławomir Koniuszy, wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów.
Jak słyszymy, wymienione wyżej problemy będą omawiane na najbliższym zebraniu związku.
