"Wtorkowa sesja na rynku PLN przebiegała podobnie jak na większości zestawień na rynku walutowym – czyli pod znakiem stabilizacji kursu w oczekiwaniu na jutrzejsze zakończenie posiedzenia FED. Inwestorzy boją się zajmować nowe pozycje, gdyż bazowy scenariusz dyskontuje już podwyżkę o 25pb. Spekulacje dotyczą raczej perspektyw (i stanowiska J. Yellen)i zmian w polityce monetarnej w 2017r." - napisał w komentarzu analityk papierów wartościowych Konrad Ryczko.

Zdaniem analityka DM mbanku Kamila Maliszewskiego ów spokój na rynkach walutowych wynika z faktu, iż inwestorzy wstrzymali oddech przed środową decyzją amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

"Na najważniejszych rynkach zmienność była dziś niewielka. Warto jednak podkreślić, że ciągle utrzymują się dobre nastroje, które przynoszą wyraźne zyski na rynkach akcyjnych w Europie Zachodniej, a także na warszawskim parkiecie. Pozytywny sentyment w bardzo małym stopniu wsparł jednak kurs złotego, co nie jest najlepszym prognostykiem przed jutrzejszą sesją, która powinna przynieść zdecydowanie większą zmienność na rynku" - zauważył Maliszewski.

Jego zdaniem środa będzie decydująca dla perspektyw kursu złotego do dolara.

Reklama

"W razie wypowiedzi sugerujących większą liczbę podwyżek stóp procentowych w USA dolar ma jeszcze sporo miejsca do ewentualnych wzrostów. Natomiast, jeżeli Fed pozostanie bardzo ostrożny w wyrażaniu opinii na temat siły gospodarki, jedynie podnosząc stopy procentowe o 25 pb. można liczyć się z chwilową realizacją zysków, która mogłaby sprowadzić kurs USDPLN nawet poniżej poziomu 4.15. Jedno czego natomiast możemy być pewni to duże wahania, które zobaczymy szczególnie jutro po godzinie 20 " - napisał w komentarzu.