"Po przemyśleniu tego, co możemy zrobić, żeby opinia publiczna myślała o nas jako o Partii Demokratycznej, której może zaufać, (zdałam sobie sprawę, że) muszę zareagować osobiście" - oświadczyła na konferencji prasowej Renho, posługująca się jedynie imieniem.

Według doniesień telewizji NHK decyzja Renho wynika z chęci poprawy kondycji PD. W wyborach do rady miasta Tokio, które odbyły się na początku lipca, PD straciła dwa mandaty i obecnie dysponuje jedynie pięcioma przedstawicielami na 127 miejsc w stołecznej radzie. Głosowanie uważa się za wskaźnik poparcia przed planowanymi na grudzień 2018 r. wyborami parlamentarnymi.

Partia Demokratyczna w radzie Tokio znalazła się na piątym miejscu za niespodziewanym liderem, założonym niedawno przez obecną burmistrz stolicy ugrupowaniem Tokijczycy Pierwsi, rządzącą Partią Liberalno-Demokratyczną, jej koalicjantem z parlamentu partią Komeito oraz Komunistyczną Partią Japonii. Japońska scena polityczna podlega obecnie zmianom ze względu na skandale, w które uwikłany jest premier Shinzo Abe.

We wtorek chęć przejęcia kierownictwa PD wyraził jej obecny sekretarz generalny, były premier Yoshihiko Noda. Renho zapowiedziała, że w najbliższych wyborach parlamentarnych zamierza startować do izby niższej, Izby Reprezentantów. Od 2004 r. zasiada w izbie wyższej, Izbie Radców.

Pochodząca z Tajwanu Renho, używająca jedynie imienia, w rzeczywistości nazywa się Renho Murata; była dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Jej podwójne obywatelstwo, którego zrzekła się w 2016 roku, wzbudzało kontrowersje wśród jej przeciwników politycznych.

Japonia od początku tygodnia żyje nowymi doniesieniami w sprawie kontrowersji dotyczących premiera Abego. W poniedziałek składał on wyjaśnienia przed specjalną parlamentarną komisją w sprawie zarzutów dotyczących ingerowania w przyznanie licencji wydziałowi weterynarii na uczelni kierowanej przez jego wieloletniego znajomego.

W czwartek prokuratura rozpoczęła przesłuchanie byłego kierownika organizacji edukacyjnej o nazwie Moritomo Gakuen, Yasunori Kagoikego, oraz jego żony, która jest jednocześnie jego współpracowniczką. Państwo Kagoike mieli rzekomo skorzystać z osobistych relacji z premierem i kupić od państwa grunt dla planowanej szkoły w Osace po znacznie zaniżonej cenie.