"Generalnie planujemy, że deficyt general government w 2018 r. wyniesie 2,7% PKB, ale resort finansów bazuje na wydatkach związanych z limitami, które wpisane są do ustawy budżetowej. Zazwyczaj jest jednak tak, że te limity wydatkowe zapisane w budżetach nigdy nie są zrealizowane w 100% i to z różnych powodów. I stąd jakaś kwota nie zostanie wydatkowana. Jeżeli będzie to 4 mld zł mniej, to będzie to 2,5%, a jeżeli 6 mld zł, to będzie 2,4%. Trudniej dziś jest szacować jakie będą tzw. 'naturalne oszczędności', dlatego mówimy o zakładanym deficycie 2,7% PKB w 2018 r." - powiedział ISBnews Skiba.

W ubiegłym tygodniu członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jerzy Kropiwnicki w rozmowie z ISBnews powiedział, że założenie dotyczące deficytu sektora "general government" na 2018 r. jest bardzo realne, i że deficyt w tym ujęciu wyniesie w granicach 2,6-2,7% PKB.

Kilka dni temu wicepremier Mateusz Morawiecki mówił, że deficyt sektora finansów publicznych może wynieść 48-49 mld zł w 2017 r. Według projektu przyszłorocznego budżetu, planowany deficyt sektora finansów publicznych w 2018 roku wyniesie 49,1 mld zł, tj. 2,4% PKB (wobec 3,3% PKB oczekiwanych w br.).

Wzrost PKB może sięgnąć 4 proc. w tym roku

Wzrost gospodarczy w Polsce na poziomie 4% jest absolutnie możliwe do osiągnięcia w 2017 r. przy m.in. oczekiwanym wzroście inwestycji wynoszący 7,2% w całym roku, powiedział ISBNews wiceminister finansów Leszek Skiba.

"Moody's rzeczywiście podniósł do poziomu 4,3% i jest to wartość, która z matematycznego punktu widzenia jest do osiągnięcia pod warunkiem, że średnio w III i IV kwartale będzie 0,8-proc. wzrost kw/kw. To jest średni poziom wzrostu polskiej gospodarki w ostatnich 3 latach" - powiedział Skiba.

Jednocześnie podkreślił, że jest to jednak optymistyczne założenie, gdyż jeden z tych kwartałów może być nieco słabszy.

"Możemy więc powiedzieć, że 4% wzrostu PKB jest absolutnie możliwe do osiągnięcia, gdyż III i IV kwartał musiałby być rzeczywiście bardzo słaby, aby takiego poziomu nie osiągnąć. My wolimy jednak prognozować nieco konserwatywnie" - dodał wiceminister.

Jego zdaniem, w kontekście PKB przy oczekiwaniach dotyczących wzrostu inwestycji, należy także pamiętać o dynamice uruchamiania inwestycji ze środków europejskich, o aktywności jednostek samorządowych.

"Oczekujemy, że wzrost inwestycji przyspieszy w drugiej połowie roku i w całym roku wyniesie 7,2%. Jednocześnie motorem wzrostu polskiej gospodarki pozostaje konsumpcja prywatna. Widzimy, że rośnie liczba osób pracujących, przy okazji wpływa to na obniżenie poziomu bezrobocia, rosną płace, czyli dynamika w funduszu płac jest całkiem solidna i w efekcie dodatkowe pieniądze, które wpadają do portfeli obywateli w przeważającym stopniu przeznaczane są na konsumpcję" - powiedział Skiba.

Wcześniej, w połowie września wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział, że wzrost gospodarczy będzie najprawdopodobniej wyższy w br. niż zapisane w tegorocznym budżecie 3,6% i może oscylować wokół 4%. Według niego, w II poł. br. wkład inwestycji w PKB może być już wyższy niż wkład konsumpcji.

Deficyt budżetowy ma szansę wynieść nieco ponad 30 mld zł w br.

Wydatki w budżecie państwa są tak zaplanowane, że w drugiej połowie roku są standardowo większe, dlatego deficyt pojawi się w ostatnich miesiącach br. i może wynieść nieco ponad 30 mld zł, wynika z wypowiedzi wiceministra finansów Leszek Skiba dla ISBnews. Podkreślił, że decydującym miesiącem dla wysokości deficytu może okazać się grudzień.

"W 2016 r. deficyt od sierpnia do grudnia wzrósł o prawie 30 mld zł, więc bardzo prawdopodobne jest, że w kolejnych miesiącach wzrost deficytu w podobnej skali lub większej może się pojawić" - powiedział Skiba w rozmowie z ISBnews.

Według niego, wydatki w budżecie państwa są tak zaplanowane, że w drugiej połowie roku są standardowo większe i w wyniku tego oczekiwane jest pojawienia się deficytu w ostatnich miesiącach bieżącego roku.

"Grudzień jest tym miesiącem, w którym wiele wydatków jest realizowanych w tym tych nie do końca zaplanowanych i czasami wydatki inwestycyjne przyspieszają, aby domknąć rok, a niektóre inwestycje kolejowe czy drogowe są realizowane niemal w ostatnich dniach danego roku" - podkreślił wiceminister.

Wicepremier Mateusz Morawiecki mówił ostatnio, że deficyt budżetu centralnego może w tym roku być nawet o 20 mld zł niższy od planu. W projekcie ustawy budżetowej na 2018 r. rząd zapisał, że planowane wykonanie deficytu budżetu w tym roku to 32,94 mld zł (wobec zapisanych w tegorocznej ustawie budżetowej 59,35 mld zł), a w 2018 r. - 41,49 mld zł.

Według szacunkowych danych resortu finansów w budżecie państwa na koniec sierpnia br. odnotowano nadwyżkę w wysokości 4,89 mld zł. Po lipcu w budżecie centralnym odnotowano 2,35 mld zł nadwyżki.

Dochody budżetu z VAT wzrosną o ok. 21 proc. r: r w 2017 r.

Dochody z podatku od towarów i usług (VAT) wyniosą 153,5 mld zł w 2017 r.wobec zaplanowanego w tym roku poziomu 143,48 mld zł co oznacza, że będzie to o 21,3% więcej w stosunku do 2016 r., poinformował ISBnews wiceminister finansów Leszek Skiba.

"Od kwietnia przez kolejne miesiące ta dynamika utrzymuje się w granicach około 7-12%. Początek roku był lepszy, ale od kwietnia mamy właśnie taką dynamikę. Zobaczymy, jak będą przedstawiać się ostatnie miesiące tego roku. Jednak wraz z uszczelnieniem systemu, wprowadzeniem obowiązku przesyłania JPK przez przedsiębiorców, reformy KAS i wejścia w życie ustawy nowelizującej ustawę o VAT, ten efekt uszczelnienia jest widoczny. Aktualnie zakładamy, że dochody z VAT wyniosą 153,5 mld zł w 2017 r. i będzie to o 21,3% więcej w stosunku do 2016 r. Oznacza to, że dochody podatkowe wzrosną o 13,9%. To dobry wynik" - powiedział Skiba w rozmowie z ISBnews.

Na początku sierpnia br. dyrektor departamentu poboru podatku w Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) Tomasz Strąk informował, że dochody państwa z VAT wyniosą w tym roku co najmniej 150 mld zł. Według ustawy budżetowej na 2017 r., dochody z VAT zaplanowano w tym roku na poziomie 143,48 mld zł (wobec 126,58 mld zł odnotowanych w 2016 r).

Natomiast 13 września br. wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych, że dochody budżetu z tytułu podatku od towarów i usług (VAT) wzrosną w tym roku o co najmniej 15% r/r.

>>> Czytaj też: Polska - kraj montowni i call center. Komuda: Bez podniesienia płac pozostaniemy państwem peryferyjnym