Minister podkreślił przy tym, że odwołanie się gen. Kraszewskiego − dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego − od decyzji SKW jest jego "absolutnym prawem".

Ale, jak zastrzegł, nie ma on "wątpliwości, co do trafności rozstrzygnięć Służby Kontrwywiadu Wojskowego".

"Służba Kontrwywiadu Wojskowego działa w imieniu państwa polskiego i tak długo, jak długo ważne jest jej rozstrzygnięcie, czyli dopóki nie zostanie ono skutecznie zakwestionowane, tak długo oznacza ono stanowisko państwa polskiego. Z tego co wiem, zostało ono opatrzone jawnym uzasadnieniem” − powiedział Macierewicz.

Od decyzji SKW o cofnięciu dostępu do informacji niejawnych gen. Kraszewski odwołał się do premiera we wtorek.

W piątek gen. Kraszewski został poinformowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu mu dostępu do informacji niejawnych. Według BBN, w uzasadnieniu nie podano powodów tej decyzji. MON twierdzi, że uzasadnienie − w jego części jawnej − zostało dołączone do decyzji.

SKW pod koniec czerwca wszczęła wobec generała postępowanie sprawdzające i zakończyło je po 5 miesiącach. Wszczęcie postępowania − które zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych może trwać do 12 miesięcy − oznacza czasowe odebranie dostępu do informacji niejawnych, a tym samym − jak stwierdziło Biuro − uniemożliwienie generałowi wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych w BBN.

Obecna decyzja odbiera gen. Kraszewskiemu na stałe dostęp do tajemnic państwowych. (PAP)

autor: Norbert Nowotnik