"Uważam, że bardzo ważne było to, żeby przywrócić do polskiego Kodeksu karnego ochronę dobrego imienia Polski przed zniesławianiem, pomawianiem, jako państwa i narodu, o współodpowiedzialność w niemieckich zbrodniach Holocaustu, za budowę niemieckich, koncentracyjnych obozów zagłady, za przemysł morderstwa na gigantyczną skalę" - mówił Ziobro w środę w "Rozmowach niedokończonych" w TV Trwam.

Jak zaznaczył, nie mógł się spodziewać takiej reakcji na zmiany w ustawie o IPN, gdyż "podobny przepis został uchwalony, gdy poprzednio był prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości ponad 10 lat temu".

"Wówczas ten przepis nie wzbudził żadnych protestów. Coś się zmieniło po drodze. Z całą pewnością zmieniło się to, że w międzyczasie polskie władze całkowicie zaprzestały pracy nad wizerunkiem polskiego państwa, roli Polski w II wojny światowej" - ocenił minister.

Wskazał jednocześnie, że przepis przygotowany w ministerstwie sprawiedliwości uległ znaczącym zmianom na etapie prac parlamentarnych.

"Mój wniosek skierowany do Trybunału Konstytucyjnego, jest efektem modyfikacji (ustawy o IPN), które nastąpiły na etapie prac sejmowych, które ministerstwo sprawiedliwości negatywnie oceniało i sygnalizowało, że mogą zrodzić wątpliwości natury konstytucyjnej" - dodał szef MS.

Jak przypomniał, w Sejmie znalazły się dwa projekty noweli ustawy o IPN - projekt ministerialny, który zakładał karanie za przypisywanie Polsce, jako państwu i narodowi, odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie, "a także z drugiej strony znalazł się projekt, słuszny co do idei, klubu Kukiz'15 odnośnie kwestionowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów - OUN i UPA na narodzie polskim".

"Połączenie tych projektów, które nastąpiło w Sejmie, wbrew woli ministerstwa sprawiedliwości i konsekwencje z tym związane - prawno-karne spowodowały wątpliwości natury konstytucyjnej" - podkreślił Ziobro.

Wyjaśnił, że kierowany przez niego resort był za procedowaniem tych dwóch projektów oddzielnie.

"Słuszne jest ściganie zachowań polegających na zaprzeczaniu zbrodni ludobójstwa na Polakach na Wołyniu, ale inne powinno być ujęcie prawno-karne tych czynów, inny powinien być zakres obowiązywania tych norm" - ocenił minister sprawiedliwości.

Zdaniem Ziobry wiedza o Holokauście jest ogólnoświatowa, a o zbrodniach popełnianych przez UPA nie muszą wiedzieć mieszkańcy całego świata i nie można tego od nich oczekiwać. Dodał, że nie można tego wymagać od obywateli np. Portugalii, Irlandii, czy Meksyku, gdyż wiedza o zbrodniach we wschodniej Polsce popełnianych przez nacjonalistów ukraińskich nie jest powszechną.

Opinia Prokuratura Generalnego ws. nowelizacji ustawy o IPN poddaje pod ocenę Trybunału Konstytucyjnego zakres terytorialny obowiązywania przepisu; co do tego mamy wątpliwości - zaznaczył w piątek 23 marca minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W czwartek na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego zostało zamieszczone stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie prezydenckiego wniosku o zbadanie zgodności z przepisami konstytucji nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. W stanowisku tym Prokurator Generalny wnosi o uznanie za konstytucyjny m.in. przepis o karalności za publicznie i wbrew faktom przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką.

Jednocześnie według stanowiska Prokuratora Generalnego niekonstytucyjny jest zapis w art. 55b nowelizacji, który przewiduje, że "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego niniejszą ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 55 i art. 55a.”.

Wniosek do TK o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o IPN prezydent Andrzej Duda skierował w trybie kontroli następczej. Nowelę prezydent podpisał 6 lutego. Wniosek Andrzeja Dudy wpłynął do TK 14 lutego. Nowelizacja weszła w życie 1 marca.

Wniosek prezydenta dotyczy m.in. przepisu, który wprowadza kary grzywny lub do 3 lat więzienia za publicznie i wbrew faktom przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką. Prezydent podkreślał, że każdy obywatel powinien być w stanie zrekonstruować zasadnicze znamiona czynu zabronionego.