Kwestia Irlandii Północnej, która stanie się jedyną częścią Zjednoczonego Królestwa mającą granicę lądową z UE, jest najbardziej drażliwym tematem w rozmowach między Londynem i Brukselą. Może się też stać zarzewiem wznowienia zbrojnego konfliktu w brytyjskim Ulsterze.

"Najgorszym wynikiem dla porozumienia wielkopiątkowego (z 1998 roku mającego powstrzymać akty przemocy w Irlandii Północnej) byłoby to, gdyby UE i Wielka Brytania nie zdołały dojść do zgody. Byłoby to dla sytuacji w Irlandii katastrofalne" - powiedział Hammond niemieckiemu dziennikowi "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Zapytany, o co konkretnie chodzi, odpowiedział: "Musimy wypracować rozwiązanie, które pozwoli utrzymać otwartą granicę. Wielka Brytania przedstawiła propozycje w tej kwestii".

Jak zaznacza Reuters, Hammond nie wyjaśnił, czy wspomniana zgoda miałaby dotyczyć tylko rozwiązania kwestii granicznej, czy też całości zasad zrealizowania Brexitu.

Zarówno Wielka Brytania, jak i UE są zainteresowane utrzymaniem swobodnego przepływu ludzi i towarów przez irlandzką granicę bez umieszczania tam placówek kontrolnych, które budziłyby skojarzenia z trwającą trzy dziesięciolecia kampanią przemocy, uśmierzoną w znacznym stopniu przez porozumienie wielkopiątkowe. (PAP)

dmi/ mc/