We wtorek w Opolu z prezesem Wód Polskich Przemysławem Dacą spotkali się uczestnicy Konwentu Marszałków. Tematem spotkania było przekazywanie zadań prowadzonych przez samorządy ZMiUW do państwowych Wód Polskich. Jednym z omawianych problemów, było wypłacenie 2,5 tys. osób, które od 1 stycznia zmieniły pracodawcę, rocznej nagrody, tzw. trzynastki. Według danych przedstawionych podczas spotkania, dotychczas nagród nie wypłaciły województwa zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie.

"Stoimy na stanowisku, że skoro od 1 stycznia pracodawcami dla byłych pracowników RZGW stały się Wody Polskie, to wypłata +trzynastek+ leży po ich stronie. Jednak ze względów społecznych, by nie narażać naszych byłych pracowników na niepotrzebny stres, samorząd województwa opolskiego zdecydował się, że trzynastki wypłacimy, ale będziemy domagać się sądownie zwrotu pieniędzy od Wód Polskich" - powiedział wicemarszałek województwa opolskiego Antoni Konopka.

Wicemarszałek woj. kujawsko-pomorskiego Dariusz Kurzawa poinformował, że jego samorząd trzynastek nie wypłaci.

"Zgodnie z prawem wraz z pracownikami do Wód Polskich przeszły także zobowiązania. Z tego, co wiemy, w tej chwili Państwowa Inspekcja Pracy wzywa już Wody Polskie do uregulowania należności na rzecz przejętych pracowników RZGW. Szanuję decyzję kolegów z innych województw, którzy wypłacili nagrody, ale nie wiem, jak się wytłumaczą przed sądem, na jakiej to podstawie dokonali wypłat" - powiedział Kurzawa.

Prezes Daca podziękował samorządowcom za wypłatę trzynastek i zrozumienie potrzeb pracowników. Jak wyjaśniał, Wody Polskie stoją na stanowisku, że nagrody za 2017 rok powinni wypłacać jeszcze ich poprzedni pracodawcy.

"Na 2017 rok nie mieliśmy takiej pozycji w planach finansowych. Swojego stanowiska nie zmieniam. Jednak jeżeli takie będzie rozstrzygnięcie sądowe, to w porozumieniu z ministerstwem będziemy szukali innego rozwiązania" - zapewniał samorządowców Daca.

Zdaniem prezesa Wód Polskich, stworzenie nowego podmiotu i przekazanie mu zadań przez RZGW było koniecznością, a jego efektem będzie lepsze zarządzanie zasobami naturalnymi kraju.

"Gospodarka wodna przez ostatnie dziesięciolecia była niedoinwestowana i zaniedbana, czego efektem jest obecny stan żeglugi śródlądowej. Nowy gospodarz może ten problem rozwiązać. Czynione są kolejne i ważne dla gospodarki oraz bezpieczeństwa inwestycje. W maju zostanie otwarty stopień wodny w Malczycach, który był przysłowiowym wyrzutem sumienia od 1997 roku. Przygotowywane są kolejne inwestycje. Oczywiście są problemy techniczne, ale to normalna sytuacja podczas przekazywania zadań, i z powodzeniem, na drodze rozmów z samorządami, są rozwiązywane" - zapewniał Daca.

Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie zatrudnia około 5,6 tys. pracowników w jedenastu Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej.(PAP)

autor: Marek Szczepanik