W sprawie opcji "będziemy szukali dwóch dróg - pierwsza profilaktyczna, by tego typu sytuacja się nie powtórzyła, a druga rzecz (...) to typ pomocy prawnej dla tych, którzy będą chcieli się z tej pułapki opcyjnej wyplątać" - powiedział premier na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Rząd zapoznał się we wtorek z informacją o stanie prac nad rozwiązaniem problemu umów opcyjnych. Wnioski z analizy umów przedstawiła Komisja Nadzoru Finansowego.

Profilaktyka - problem weta prezydenta

Odnosząc się do profilaktyki, premier podkreślił, że trzeba poczekać na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy skierowanej do TK przez prezydenta. Chodzi o ustawę, która implementowała prawo europejskie zapobiegające nieuczciwym praktykom w zakresie instrumentów finansowych.

Rozwiązania wynikające z dyrektywy MiFID, nakazujące instytucjom finansowym upewnienie się, że inwestor zdaje sobie sprawę z tego, w co inwestuje, przed zawarciem umowy, znajdują się w nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, którą zawetował prezydent.

Jest poradnik dla nieostrożnie kupujących opcje

Zaangażowane w opcje walutowe firmy, które zechcą wystąpić przeciw bankom na drogę sądową, będą mogły skorzystać z "przewodnika" przygotowanego przez Prokuratorię Generalną - wynika z wtorkowego komunikatu Centrum Informacyjnego Rządu.

"Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa przygotowała swego rodzaju +przewodnik+ dla tych przedsiębiorców, którzy na podstawie obowiązujących przepisów prawa będą chcieli wystąpić na drogę sądową w sprawie skutecznego zakwestionowania zawartych umów" - czytamy w komunikacie.

CIR dodał, że rząd zobowiązał ministra sprawiedliwości do skierowania pod obrady Komitetu Rady Ministrów 26 lutego br. projektu ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym.Celem takiego postępowania jest stworzenie możliwości rozstrzygania wielu podobnych spraw różnych podmiotów w jednym postępowaniu.

Prezes Prokuratorii Generalnej Marcin Dziurda mówił w piątek PAP, że w sprawie opcji Prokuratoria przygotowała opinię dla Ministerstwa Gospodarki. Wynika z niej, że teoretycznie polskie sądy mogłyby unieważnić lub zmienić umowy na opcje tych firm, które zostały wprowadzone w błąd przez banki.

"W polskim prawie są środki, których można użyć, m.in. klauzula "rebus sic stantibus" ("kiedy sprawy się tak przedstawiają"), która pozwala w nadzwyczajnych przypadkach sądownie zmienić warunki umowy, a nawet ją rozwiązać. Możliwe jest też - ale muszą być do tego konkretne podstawy - powołanie się na tzw. wady oświadczenia woli, czyli błąd, a nawet wyzysk" - zaznaczył Dziurda.

"To jednak rozwiązania teoretyczne, bo umowami na opcje walutowe dysponują tylko przedsiębiorcy i banki. Nie mamy do nich dostępu" - powiedział Dziurda.

Ile straciły spółki Skarbu Państwa?

Minister skarbu Aleksander Grad informował wcześniej, że resort skarbu zbiera od kilku tygodni informacje od zarządów i rad nadzorczych spółek SP, które zawarły z bankami umowy na opcje walutowe.

"Rady nadzorcze i zarządy są zobligowane, by sprawy związane z opcjami walutowymi zostały w pełni wyjaśnione - to znaczy z podaniem informacji: kiedy doszło do zawarcia takich umów, kto je zawierał, czy to były umowy, które się mieściły w ramach zwykłych działań biznesowych oraz zabezpieczających kursy walut; czy może były to po prostu spekulacje" - powiedział.

Szef resortu skarbu ocenił, że obecnie straty spółek SP wynikające z umów na opcje walutowe wynoszą od 900 mln zł do 1 mld zł.

Wyjaśnił, że spółki SP próbują rozwiązać ten problem, prowadząc samodzielnie rozmowy z bankami lub korzystają z zewnętrznych audytorów finansowych.

"Uważamy, że sprawa opcji walutowych nie jest problemem samych spółek. Ma ona bezpośredni wpływ na finanse państwa, chociażby z uwagi na wielkość podatków, które mogłyby być odprowadzane do budżetu" - powiedział.

Złoty się umacnia, problem mniejszy

Mówiąc o pomocy i profilaktyce premier podkreślił we wtorek, że "poprawiająca się sytuacja naszej waluty także powinna trochę efekty opcji złagodzić".

Ocenił też, że skala zjawiska, jeśli chodzi o ewentualne straty netto dotyczące zawartych przez przedsiębiorstwa umów na opcje walutowe, nie jest tak "zatrważająca", jak oceniano to wcześniej.

Firmy narozrabiały, pomoże rząd?

Nie wszyscy jednak popierają pomoc rządu dla firm, które spekulowały na opcjach walutowych, by poprawić wyniki w momencie szybkiego umacniania się złotego w ubiegłym roku. Wojciech Misiąg z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową  negatywnie ocenia pomysł dotyczący pomocy dla firm. "Rząd nie może brać na siebie wszelkich błędów wynikających z tego, że komuś się wydawało, że może zarobić" - podkreślił.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował jeszcze w niedzielę, że służby specjalne prowadzą postępowanie w sprawie opcji walutowych.