Poza zmianami dotyczącymi firm rodzinnych, istotny był również wpływ funduszy unijnych. – Z do finansowania z UE korzystały przede wszystkim młode osoby – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. I dodaje, że choć na początku były to na ogół firmy jednoosobowe, wiele z nich z czasem rozwinęło się do tego stopnia, że musiały zatrudnić pracowników. Co ciekawe, w biznesie wciąż dominują mężczyźni. W I kw. kobiety stanowiły tylko 29 proc. pracodawców.

Ten odsetek nie zmienia się od lat. – Młode kobiety wchodzące na rynek pracy ze względu na plany rodzinne częściej szukają stabilnego zatrudnienia. Nie podejmują działalności gospodarczej, bo w wielu przypadkach jest to związane z dłuższym czasem pracy niż na etacie – mówi prof. Urszula Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że do założenia firmy potrzebne są pieniądze. – A z badań wynika, że rodzice chętniej dają środki na start w biznesie synom niż córkom – twierdzi nasza rozmówczyni. ©℗