Utworzona w ciągu ostatniego roku na gruncie środowisk m.in. Ruchu Autonomii Śląska, Związku Górnośląskiego, Demokratycznej Unii Regionalistów Śląskich, Związku Ślązaków czy Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego partia jako swój główny cel wyborczy wskazuje wojewódzki sejmik.

Jak akcentował w poniedziałek na katowickim rynku lider RAŚ i szef klubu ŚPR w sejmiku Jerzy Gorzelik, wykształcone społeczeństwo to magnes dla inwestorów, gwarancja lepszych miejsc pracy. Wśród postulatów programowych ŚPR jej przedstawiciele, kandydaci w zbliżających się wyborach, wymienili dodatkową lekcję języka angielskiego w szkołach współfinansowaną po połowie przez województwo i gminy.

„Łatwo policzyć, że przy 300 tys. dzieci i młodzieży w szkołach podstawowych w naszym województwie i przyjmując stawkę bazową za godzinę lekcyjną nauczyciela mianowanego, potrzebujemy do zrealizowania naszego celu ok. 22 mln zł” - mówił wicedyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. J. Słowackiego w Chorzowie Janusz Dubiel.

Katowicki radny ŚPR Aleksander Uszok diagnozował, że aby szkoły były miejscem przyjaznym i otwartym na indywidualnego ucznia konieczne jest zmniejszenie liczebności klas do 24 uczniów (wobec dopuszczalnych obecnie 35).

Wśród postulatów związanych ze szkolnictwem zawodowym prof. Małgorzata Myśliwiec z Uniwersytetu Śląskiego zaproponowała wsparcie współpracy między szkołami branżowymi a małymi i średnimi przedsiębiorstwami - poprzez wykorzystanie odbywającego się corocznie w Katowicach Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw do organizacji targów edukacyjnych.

Myśliwiec zapowiedziała także wsparcie przez samorząd wojewódzki współpracy wyższych uczelni z liceami akademickimi (by zwiększyć szanse zatrzymania młodych ludzi na studiach w regionie) oraz tworzenia na wyższych uczelniach praktycznych ścieżek przedmiotowych.

Wicedyrektor chorzowskiego liceum im. Słowackiego zapowiedział ponadto doprowadzenie do wydłużenia czasu pracy świetlic, aby uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych odrabiali zadania w szkole i mogli być zwolnienie z obowiązku noszenia tornistrów. Jeszcze jeden postulat to utworzenie we współpracy z kuratorium "Pogotowia nauczycielskigo" - bazy nauczycieli do obejmowania zastępstw przedmiotowych (przy zaangażowaniu nauczycieli emerytowanych i młodych, bez stałych etatów lub z małą ilością godzin).

„Jeżeli nie chcemy być nadal zapleczem surowcowym, jeżeli chcemy by w regionie powstawały dobre miejsca pracy, musimy zainwestować w edukację. Śląska Partia Regionalna deklaruje, że jeżeli dacie jej państwo szansę, w ciągu 10 lat stworzy w naszym regionie najlepszą ofertę edukacyjną w Polsce” - zadeklarował Gorzelik.

Poza edukacją, w działalności regionalnej ŚPR chce koncentrować się m.in. na transporcie, rewitalizacji infrastrukturalnej i społecznej oraz poprawie jakości życia mieszkańców. Inicjatorzy przedsięwzięcia zdecydowanie odżegnują się przy tym od separatyzmu. Partia w swej działalności zamierza opierać się o istniejące prawo oraz wnioskować o jego zmiany.

Regionaliści z RAŚ zasiadają w Sejmiku Woj. Śląskiego od prawie ośmiu lat (obecnie 4 radnych; po rejestracji partii wiosną br. ich klub zmienił nazwę), współtworząc rządzącą woj. śląskim koalicję PO-PSL-SLD-ŚPR.

Inne postulaty związane z edukacją – w tym wypadku regionalną - prezentowali w poniedziałek rano na katowickim rynku organizacja Śląska Ferajna i europoseł PO Marek Plura. Jak mówił szef Ferajny Peter Langer, organizacja starająca się m.in., aby w śląskiej szkole były obecne śląska mowa i historia apeluje, aby pytać kandydatów do samorządów, co zamierzają robić w tej sprawie.

Plura przygotował m.in. broszurkę zawierającą fakty ze śląskiej historii, minisłownik śląsko-polski, mapki itp.; dostępną także na jego stronie internetowej. Zachęcał też do prowadzenia samodzielnej domowej śląskiej szkółki niedzielnej z pomocą strony Ślōnsko Szula Bez Niedzielã (www.facebook.com/slonskoszula/), którą redaguje.(PAP)

autor: Mateusz Babak