Siudaj: Lokata lepsza od przewalutowania

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 grudnia 2009, 05:11
Marek Siudaj
Marek Siudaj/Forsal.pl
Ci, którzy po ubiegłorocznym pikowaniu złotego zdecydowali się na przewalutowanie kredytów z franków na złote, muszą teraz być na siebie źli. Strach – jak zawsze zły doradca – oraz niektórzy bankowcy – którzy, gdy działają w swoim interesie, też nie udzielają dobrych rad – skłonili ich do tego, aby po prostu płacili więcej.

Znacznie lepszym rozwiązaniem – i z punktu widzenia banków, i klientów – byłoby rekomendowanie posiadaczom kredytów walutowych, aby zaczęli tworzyć sobie poduszkę bezpieczeństwa, która ułatwiłaby im przetrwanie wahań kursu złotego w przyszłości. Wystarczyłoby, aby po okresie największego osłabienia złotego, gdy raty zaczęły spadać, klienci zaczęli zaoszczędzone w ten sposób środki odkładać na lokacie. Od lutego, gdy złoty był najsłabszy, w ten sposób można by zebrać co najmniej kilkaset złotych.

>>> Czytaj też: "Polskie banki nęcą klientów tanimi kredytami w euro"

Na szczęście na tworzenie takiej poduszki nie jest za późno. Z prognoz wynika, że raty pożyczek we frankach będą jeszcze niskie przez prawie rok. Tyle czasu wystarczy, aby odłożyć dostatecznie dużo pieniędzy, by następny spadek złotego przeżyć bez stresu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj