Spośród 11 sprzedawców prądu, którzy złożyli wczoraj wnioski o podwyżki, a nie mogą ich wprowadzić bez zgody regulatora, tylko poznańska Enea przedstawiła taryfę, która może być zatwierdzona. 10 firm, czyli osiem z grupy PGE i dwie z grupy Tauron Polska Energia, które łącznie obsługują ponad 8 mln gospodarstw domowych, nadal nie zastosowało się do wytycznych URE.

– Z pierwszych analiz wniosków wynika, że nie będziemy mogli zatwierdzić taryf dla spółek PGE i Taurona. Niewykluczone, że będziemy te firmy ponownie wzywać do korekty wniosków – mówi Agnieszka Głośniewska z URE.

Zatwierdzanie nowych cen prądu dla gospodarstw domowych może się jeszcze ciągnąć tygodniami. Regulator, który chce zahamować podwyżki cen prądu dla rodzin, i sprzedające go firmy znaleźli się w patowej sytuacji. URE przyznaje, że określony przez prawo 60-dniowy termin na zakończenie postępowania wyjaśniającego w sprawie przyszłych cen już minął. Uznając, że prawo pozwala wyznaczyć nowy termin zakończenia postępowania wyjaśniającego, urząd określił go na 15 stycznia.

– Po upływie terminu URE powinien wydać decyzję odmowną lub zatwierdzającą nowe taryfy. Jeśli tego nie zrobi, sprzedawcy mogą poskarżyć się do sądu na bezczynność regulatora – wyjaśnia mecenas Kamil Jankielewicz z kancelarii Allen&Overy.

Jednak sprzedawcy nie zamierzają na razie podejmować takich działań. – Teraz możliwe są dwa scenariusze: powtórne wskazanie nowego terminu zakończenia postępowań lub zakończenie ich przed 15 stycznia decyzją o odmowie zatwierdzenia taryf – mówi Agnieszka Głośniewska.

W każdym z tych przypadków ceny dla odbiorców pozostałyby na niezmienionym poziomie aż do momentu porozumienia z regulatorem lub wyroków w ewentualnych procesach sądowych. Energetykom do sądu się nie spieszy. Czekają raczej aż stanowisko URE zmieni się, kiedy zmieni się jego szef. Mariusz Swora, obecny prezes URE, złożył rezygnację. Energetycy czekają, co z niej dla nich wyniknie.

– Nie wiemy, czy obecny prezes URE podejmie jeszcze jakąś decyzje, czy już nie. Nie wykluczamy, że zatwierdzanie cen będzie kończył nowy regulator i dlatego cierpliwie czekamy na dalszy rozwój wypadków – mówi proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel firmy energetycznej, która nie zgadza się na cenowe propozycje URE.

Dotychczas spośród rozpoczętych we wrześniu 2009 roku przez URE postępowań w sprawie zatwierdzenia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na 2010 rok zakończyło się tylko jedno. Na ceny proponowane przez regulatora zgodziła się tylko gdańska Energa Obrót, która uzyskała podwyżkę o około 6,7 proc. wobec cen z 2009 roku. Spośród firm, które nie mają obowiązku zatwierdzania cen, czyli RWE Polska i Vattenfall Sales Poland, na razie ceny dla gospodarstw domowych zdecydowało się podnieść RWE. Od stycznia klienci tej firmy płacą za prąd o 4,7 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

25 proc. prądu sprzedawanego w Polsce kupują gospodarstwa domowe