Bank Światowy, który obiecał poszkodowanemu krajowi 100 mln dol., wycenia koszty trzęsienia ziemi na 15 proc. haitańskiego PKB. W 2008 roku PKB Haiti, najuboższego państwa na półkuli zachodniej, wyniósł 6,9 mld dol. Zdaniem Eduardo Gamarry, profesora nauk politycznych z Florida International University w Miami, może być nawet gorzej, a dane Banku Światowego są zbyt zachowawcze. Podczas gdy specjaliści starają się oszacować straty materialne, premier rządu Haiti stwierdza, że trzęsienie ziemi mogło zabić nawet 100 tys. osób.

Miliony dolarów płyną z całego świata, by wspomóc dotknięte klęską żywiołową Haiti. Wsparcia udzielają rządy i organizacje międzynarodowe. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział pomoc w wysokości 100 mln dol., kolejne 100 mln ma dołożyć Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Deklaracje pieniężne złożyły też wielkie firmy, m.in. Bank of America, American Express, Walt Disney, Credit Agricole i Tesco.