Mokrzycka: Wybór kierunku LOT-u

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 stycznia 2010, 09:29
Katarzyna Mokrzycka
Katarzyna Mokrzycka/Forsal.pl
Do ministra skarbu zgłosiło się trzech oferentów skłonnych negocjować zakup akcji PLL LOT. Brzmi znajomo. Kilka lat temu polskie linie były już prywatyzowane i miały już branżowego (choć mniejszościowego) partnera. Cud, że po jego bankructwie udało się utrzymać LOT na niebie.

Niewiele firm na granicy istnienia dostaje drugą szansę. Nie można jednak powiedzieć, że LOT swoją wykorzystał dobrze. Po prostu trwa. W ciągu niespełna pięciu lat jego udział w rynku spadł z 43 proc. do 28 proc. Ma problemy finansowe, przerost zatrudnienia, kilka organizacji związkowych, które dyktują warunki, i naprawdę długą listę byłych prezesów. Tylko serwis pokładowy LOT ma lepszy niż większość popularnych przewoźników.

>>> Czytaj też: Jest trzech chętnych na zakup LOT-u

Dlatego, chociaż ma za sobą przykre przejścia, potrzebuje nowego inwestora. Pod warunkiem że sprzedający nie postawi warunków, które z góry przekreślą zmiany. Takie firmy jak LOT są uważane za drogocenne narodowe dobro, ale za tym przekonaniem wcale nie idzie chęć latania wyłącznie LOT-em. Jeśli rząd zachowa się jak konserwator zabytków, a nie rzutki przedsiębiorca, wkrótce LOT rzeczywiście stanie się reliktem przeszłości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj