Obecność mikroprocesora ma utrudnić życie oszustom, bo takiej karty – w przeciwieństwie do plastikowego pieniądza wyposażonego w pasek magnetyczny – nie można skopiować. Ale jest jeden problem – aby zachować zgodność z nieprzystosowanymi urządzeniami, karty, oprócz czipa, wyposażone są w pasek magnetyczny.

– Dopiero całkowite przejście na technologię EMV pozwoli w pełni wykorzystać zalety i bezpieczeństwo mikroprocesora – mówi Tomasz Żółtański, dyrektor biura zarządzania bankomatami i terminalami płatniczymi w Pekao. Wówczas skopiowanie karty nie będzie możliwe, a banki będą mogły wznawiać karty, wyłącznie wyposażone w mikroprocesor. Tych w Polsce jest w tej chwili zaledwie kilkanaście tysięcy.

Na koniec trzeciego kwartału takich kart było ponad 7 mln, czyli nieco ponad 20 proc. Ale jesienią z wymianą ruszył drugi co do wielkości bank w Polsce – Pekao, który obsługuje ok. 3,8 mln kart, z czego na koniec I kwartału 2010 r. ok. miliona ma mieć mikroprocesor. Kilka dni temu o masowej operacji wymiany kart poinformował PKO BP, który chce od połowy roku zacząć wymianę ponad 6 mln kart klientów.

Banki dostosowują też swoje sieci bankomatów. Pełną kompatybilność z systemem EMV mają sieci zarządzane przez PKO BP, ING Bank czy BZ WBK, a także sieci niezależnych operatorów takich jak Euronet czy Ecard. Obecnie w procesie certyfikacji znajdują się maszyny z sieci Pekao, która liczy prawie 2 tys. bankomatów.

W chwili uzyskania certyfikacji bank uruchomi funkcje obsługi kart z czipem zdalnie. Inaczej jest z terminalami POS, które w przypadku maszyn należących do Pekao, jednego z największych centrów, będą wymieniane dopiero po uzyskaniu certyfikacji – wymienionych zostanie 35 tysięcy terminali.

162,3 tys. punktów usługowo-handlowych w Polsce wyposażonych jest w terminale płatnicze