1,4 mln osób, które nie osiągnęły jeszcze wieku emerytalnego (60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni), aby nie stracić świadczenia pobieranego z ZUS, nie może zarobić więcej niż ustalone odgórnie stawki. Wystarczy, że ich miesięczny dochód przekroczy 2179,7 zł brutto, a stracą część emerytury. Gdy zaś zarobią powyżej 4048,1 zł brutto, ZUS całkowicie zawiesi wypłacanie świadczenia.

Sposobem na zarabianie większej kwoty niż ustawowy limit i pobieranie emerytury jest założenie firmy. W ubiegłym roku własną działalność gospodarczą prowadziło prawie 160 tys. emerytów. Dzięki temu mogli zarabiać nawet kilkanaście tysięcy złotych i pobierać 100 proc. świadczenia. ZUS bowiem nie sprawdza, w jakiej wysokości pobierają pensję, ale zakłada, że ich dochód to tzw. podstawa naliczania składki na ubezpieczenie społeczne, czyli zawsze 1887,60 zł. Opłaca się to tym bardziej, że emeryci posiadający własne firmy obowiązkowo płacą tylko składkę zdrowotną.

– Te rozwiązania mogą powodować, że wielu pracowników na chwilę przed przejściem na emeryturę otwiera działalność gospodarczą tylko po to, by dalej wykonywać tę samą pracę, a nie dlatego, że mają pomysł na biznes – mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister pracy, obecnie ekspert od ubezpieczeń w Szkole Głównej Handlowej.


Pełna treść artykułu: Limit dorabiania wpędza emerytów w szarą strefę