Teoretycznie podstawowym wyznacznikiem wyboru powinna być cena, jaką trzeba zapłacić za prowadzenie konta. Ale zarówno specjaliści, jak i sami bankowcy radzą nie kierować się tylko tym. – To jasne, że małe firmy kierują się takimi kryteriami, ale zanim spojrzymy w ofertę, należy zastanowić się, jakich usług wymagamy od banku i ile te usługi kosztują – mówi Agata Szymborska-Sutton, analityk firmy Tax Care, która przygotowała dla DGP zestawienie ofert banków.

– Z zawartością pakietów firmowych jest bowiem trochę tak, jak z komórkami najnowszej generacji – wiele osób wykorzysta wszystkie dostępne funkcje telefonu, ale znacznie więcej ogranicza się tylko do podstawowej: dzwonienia – przyznaje specjalistka z Tax Care. Może się zdarzyć, że konto za 0 zł okaże się darmowe, pod warunkiem że nie będziemy robili z niego przelewów. Na przykład w Pekao utrzymanie konta kosztuje co prawda 0 zł, ale przelewy kosztują 1 zł. Nieraz za wyższą cenę utrzymania konta firma może otrzymać pakiet darmowych przelewów, więc warto sobie wszystko przekalkulować.

Naprawdę niskie koszty można uzyskać, prowadząc finanse firmy z domu. Banki w większości przypadków wielokrotnie niżej wyceniają przelewy dokonane za pośrednictwem internetu – zazwyczaj jest to 1, maksymalnie 2 zł, natomiast ten sam przelew dokonany w oddziale to koszt nawet 10 zł.

Warto też przyjrzeć się opłatom za stałe przelewy – do ZUS i urzędów skarbowych, które są wyodrębnione w bankowych tabelach opłat. Tu zależność jest taka sama: w internecie jest taniej (lub za darmo) w placówce wyraźnie drożej. Tym bardziej że i sama funkcjonalność bankowości internetowej rośnie – jednym z ciekawszych przykładów jest to, że system księgowy firmy można zintegrować z system transakcyjnym banku.

Zdaniem Michała Pacholczyka z MultiBanku wiele zależy, na jakim etapie rozwoju jest firma. – Młodzi przedsiębiorcy najbardziej zwracają uwagę na koszty utrzymania konta czy wypłacania gotówki z bankomatu, percepcja atrakcyjności konta ewoluuje wraz z wydłużającym się okresem działalności firmy – tłumaczy.

Dla takiego przedsiębiorcy bardziej niż koszty będzie liczyć się dostęp do większej liczby produktów kredytowych, inwestycyjnych czy depozytowych. Bankowcy podkreślają, że liczy się także lojalność klienta – przedsiębiorca o długiej historii kontaktów z bankiem może liczyć na niższe marże kredytowe czy lepiej oprocentowane depozyty. Zmienia się także samo podejście do klienta, niekoniecznie wyrażone w korzyściach materialnych. – Bardzo często mikroprzedsiębiorcy mogą korzystać z usług indywidualnego doradcy, a nie załatwiać sprawy w okienku – mówi Piotr Kunicki z BNP Fortis Banku.

Wybierając konto, trzeba pamiętać o gwiazdkach w ofertach – tych w produktach dla mikrofirm nie brakuje. Dotyczą wszystkiego – od opłaty za konto, poprzez liczbę darmowych przelewów, aż po darmowe wypłaty z bankomatów. Na przykład w Raiffeisen Banku opłata za konto będzie wynosiła 0 zł (pakiet Srebrny), jeżeli miesięczne saldo na nim wyniesie 40 tys. zł. W HSBC bank nie będzie obciążał nas opłatą za przelewy przez cztery pierwsze miesiące. Osoby często wypłacające pieniądze z bankomatów muszą pamiętać o różnych opłatach w różnych sieciach.