W Polsce działa około 900 fabryk niezależnych producentów części motoryzacyjnych, które zatrudniają 108,5 tys. osób. To około 81 proc. całkowitego zatrudnienia w polskim przemyśle motoryzacyjnym, który obejmuje też m.in. fabryki Fiata, Opla czy Volkswagena – wynika z danych zebranych przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Zamiennych.

Działa też 600 punktów hurtowej sprzedaży części motoryzacyjnych, w których pracuje około 10,5 tys. osób. Z kolei w 18,5 tys. warsztatów niezależnych pracuje około 86 tys. osób. Te grupy z niecierpliwością oczekują na zbliżającą się decyzję Komisji Europejskiej w sprawie tzw. rozporządzenia GVO. Umożliwia ono kierowcom dostęp do tańszych, nieoryginalnych części samochodowych produkowanych, sprzedawanych i montowanych w firmach niezależnych od producentów aut. W maju przestanie obowiązywać jego dotychczasowa wersja, a wciąż nie wiadomo, jaka będzie nowa.

Liberalnych regulacji oczekuje też sprzymierzona z jego stowarzyszeniem Federacja Konsumentów. Jej eksperci podkreślają, że zarówno części z logo producenta auta, jak i zamienniki powstają na ogół w tych samych fabrykach. Wyliczyli też, że ponad 11 mln kierowców (z niemal 16,8 mln) mieszka w powiatach, gdzie nie ma Autoryzowanych Stacji Obsługi.