Banki zmieniają politykę: Będą więcej pożyczać, ale nie na konsumpcję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 maja 2010, 06:56
Finanse
Czasy łagodnej polityki banków wobec klientów ubiegających się o pożyczki na bieżące wydatki nie wrócą prędko na polski rynek. Powody do zadowolenia mogą mieć natomiast osoby zainteresowane kredytami na zakup mieszkania – im banki żałować nie będą. Specjaliści ostrzegają jednak, że wraz ze zwiększaniem portfela kredytowego przez banki, spadać będzie oprocentowanie lokat./ST
Czasy łagodnej polityki banków wobec klientów ubiegających się o pożyczki na bieżące wydatki nie wrócą prędko na polski rynek. Powody do zadowolenia mogą mieć natomiast osoby zainteresowane kredytami na zakup mieszkania – im banki żałować nie będą. Specjaliści ostrzegają jednak, że wraz ze zwiększaniem portfela kredytowego przez banki, spadać będzie oprocentowanie lokat.

W ocenie Mateusza Morawieckiego, prezesa Banku Zachodniego WBK, lata 2005-2008 przyniosły wysyp kredytów konsumpcyjnych, których polskie społeczeństwo nie potrafiło udźwignąć. „Wielkość zadłużenia z tytułu kredytów konsumpcyjnych doszła w Polsce do 10 proc. PKB kraju, podczas gdy średnia w państwach Unii Europejskiej jest o 1-2 pkt. proc. niższa” – twierdzi Morawiecki. Z tego względu, dalszy wzrost sprzedaży szybkich kredytów powinien być sygnałem ostrzegawczym dla banków.

Przedstawiciele świata finansów wieszczą nadchodzący kres walki o depozyty na dotychczasowych warunkach. W ciągu najbliższych miesięcy banki będą dążyć do zwiększania swojego portfela kredytowego. Halina Kochalska, analityk Gold Finance wyjaśnia, że możliwości kredytowe banków wzrosły między innymi za sprawą umacniającego się złotego - wartość kredytów walutowych po przeliczeniu na złote obniżyła się i przy tych samych depozytach potencjał kredytowy wzrósł.

W banku BZ WBK relacja wartości depozytów do udzielonych przez bank kredytów spadła na koniec I kwartału 2010 r. do 78 proc. Na koniec 2009 roku było to 84 proc., a rok temu 89 proc. Podobna tendencja wyłania się z raportów kwartalnych opublikowanych przez banki Millennium i BRE. W Millennium relacja depozytów do kredytów w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku spadła ze 106 do 103 proc., a w BRE ze 123 proc. do 113 proc.

„Stabilizowanie się kursów walut, jak i normalizacja sytuacji na rynku międzybankowym może sprawić, że za kilka miesięcy to banki zaczną zarabiać na depozytach, a nie klienci” – ostrzega analityk Gold Finance.

577717_91028964_23743.jpg
„Stabilizowanie się kursów walut, jak i normalizacja sytuacji na rynku międzybankowym może sprawić, że za kilka miesięcy to banki zaczną zarabiać na depozytach, a nie klienci” – ostrzega analityk Gold Finance.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj