Osiedla na pustyni - miasta nie nadążają za inwestycjami w infrastrukturę i usługi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 października 2010, 18:34
Osiedla na pustyni - miasta nie nadążają za inwestycjami w infrastrukturę i usługi
Ani urzędy centralne, ani gminy nie nadążają z budową infrastruktury za rozwojem miast i osiedli./ST
Na warszawskim osiedlu Miasteczko Wilanów do dziś nie ma publicznych szkół ani przedszkoli, a drogi są niedokończone. Ani urzędy centralne, ani gminy nie nadążają z budową infrastruktury za rozwojem miast i osiedli.

– Oszacowanie strat, jakie ponoszą obywatele i inwestorzy w skali kraju, jest niezwykle trudne – mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Trudno policzyć, ile traci obywatel, który stoi w korkach, codziennie dowozi dzieci do szkół i przedszkoli w innych dzielnicach czy korzysta z prywatnej przychodni, bo w jego okolicy nie ma publicznej.

Warszawskie Miasteczko Wilanów to pokazowe osiedle. Świetnie zaprojektowane, zdobywające międzynarodowe nagrody, nowoczesne, luksusowe. Ma jednak jedną wadę. Jest prywatne, więc nie ma tam państwowego przedszkola, szkoły podstawowej i gimnazjum. Wprawdzie miasto kupiło już działkę pod budowę szkoły, ale na razie powstaje tam wyłącznie orlik. Pierwszy autobus zaczął jeździć po kilku latach od czasu, gdy zamieszkali tam pierwsi lokatorzy.

– Tu nawet policja i straż miejska nie zaglądają. Za ochronę mieszkańcy muszą płacić sami. Drogi zimą odśnieżał wynajęty traktor, bo dzielnica się nimi nie interesowała – mówi „DGP” reżyser i autor książek Sylwester Latkowski mieszkający od ośmiu lat na tym osiedlu. Miasto przejęło drogi dopiero ostatniej zimy.

– Nie chcąc mieszkać stale na terenie budowy, sami wzięliśmy się za porządkowanie terenów zielonych – mówi Anna Mirska-Perry, inicjatorka już trzech społecznych akcji upiększania osiedla. Mieszkańcy sadzili drzewa, czyścili kanał, a nawet ufundowali ławki.

Od ponad dwóch lat poznańska firma Aquanet nie wydaje pozwoleń na przyłączenie się do kanalizacji miejskiej inwestycjom w prawobrzeżnej części miasta. Powodem jest niewydolny system kanalizacyjny. Budowa nowego kolektora, wartego ok. 100 mln zł, dopiero ruszyła.

Jak na zbawienie czekają na niego mieszkańcy Szczepankowa, Starołęki, Swarzędza, Łaciny, łącznie ok. 150 podmiotów. Ci, którzy postawili tam nowe domy i muszą teraz dobudowywać szamba.

Przedstawiciele firmy podkreślają złożoność inwestycji oraz długotrwałość procedur przetargowych. – Było to też uzależnione od pozyskania finansowania – wyjaśnia Dorota Wiśniewska, rzeczniczka Aquanetu. Część inwestycji powstaje ze środków unijnych, część z funduszy firmy.

i02_2008_082_146_006f_101_14696.jpg
Osiedle Miasteczko Wilanów
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj