Mocniejszy początek dotyczył w zasadzie wszystkich sektorów. Najbardziej opierał się jedynie sWIG80, na którym bykom za wiele nie udało się osiągnąć. „Biorąc pod uwagę dzisiejsze maksima w połączeniu ze skalą wczorajszego wzmocnienia, strona popytowa wykonała już całkiem solidny ruch. Problemy zaczęły się w momencie publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, gdy okazało się, że złożono 436 tys. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, zamiast oczekiwanych 428 tys."- ocenił analityk BDM Tomasz Gessner.

Odczyty pogorszyły skutecznie nastroje na większości rynków, do czego warszawski parkiet chętnie się podłączył. „Warto zwrócić uwagę, że od strony technicznej to dzisiejsze osłabienie może być nieco kłopotliwe, bowiem w przypadku dalszego osuwania w kierunku np. 2600 pkt. zaczęłoby się tu kształtować prawe ramię formacji głowy z ramionami. Byki muszą więc zachować większą czujność, aby w tym miejscu nie utracić nad rynkiem kontroli"- uważa Gessner. Wśród spółek o najwyższej kapitalizacji wyróżniały się walory KGHM i PKN Orlen, rosnąc odpowiednio o 1,51 proc. i 3,54 proc.

Dzień ostatecznie zakończył się zwyżką indeksu WIG20 o 0,55 proc. przy obrocie 1,58 mld zł. WIG zyskał 0,73 proc. i sięgnął 46.481,15 pkt. Obroty wyniosły 2,06 mld zł.