"Mieliśmy dość spokojną sesję. Złoty poruszał się w wąskim przedziale 4,050/02 zł/euro. Nie za wiele się działo" - powiedział Andrzej Krzemiński z Banku BPH.

"Na pewno patrzymy na to, co się dzieje zagranicą. Jeśli tam nic negatywnego nie wypłynie, pozostaniemy w okolicach 4 zł/euro, a może na koniec tygodnia przebijając go. Ten poziom to środek rynku i naturalny poziom na ten czas. Zresztą zbliżające się święta i zmniejszająca aktywność inwestorów powinny zmienność kursu wygładzać" - dodał.

"Mamy entuzjazm na rynku długu, rentowności w dół, dużo zleceń na kupno. Taki obrazek powinien utrzymać się, chociaż w ograniczonej skali" - powiedział Marek Kaczor z PKO BP. "Po części jest to rajd Świętego Mikołaja, a po części do głosu doszły pozytywy, a informacje o problemach fiskalnych znudziły się" - dodał.

"Okazało się, że z lokalnego rynku płyną dobre wieści, mocne PKB, koniec podaży długu w tym roku, nie burzymy systemu emerytalnego jak Węgry. To przeważyło i stąd ten entuzjazm" - dodał.