| EUR/PLN | 4.3593 | minus | -0.0054 PLN |
| USD/PLN | 3.4851 | plus | 0.0024 PLN |
| CHF/PLN | 3.6318 | minus | -0.0018 PLN |
| GBP/PLN | 5.4547 | minus | -0.0027 PLN |
2010-12-31 22:03
Kontynuacja wzrostu gospodarczego, niewielki spadek bezrobocia, ale też rosnący do niebezpiecznego poziomu dług publiczny – tak będzie wyglądał rok 2011 według członków Rady Monitorującej „DGP”. By nie spełniły się najczarniejsze scenariusze, nasi eksperci zachęcają rząd do przeprowadzenia prawdziwych reform.

Prognozy członków Rady Monitorującej „DGP” na 2011 rok*
Fot. DGP

Elżbieta Mączyńska: Mamy szansę, by czynniki pozytywne zdominowały negatywne. To zależy od mądrości polityków Fot. Marek Matusiak
Fot. DGP

Agnieszka Chłoń--Domińczak: W 2011 roku sytuacja na rynku pracy powinna się ustabilizować. Bezrobocie może nawet zmaleć Fot. Wojciech Górski
Fot. DGP

Krzysztof Rybiński: Finanse publiczne przypominają pole minowe. Nadchodzący rok będzie czasem saperów Fot. Artur Chmielewski
Fot. DGP

Maciej Grelowski: Reputacja na rynkach finansowych jest warta wszystkiego. Jej utrata to początek końca Fot. Wojciech Górski
Fot. DGP

Wiktor Wojciechowski: Oby dobre, ale krótkookresowe prognozy nie sprawiły, że rząd po wyborach spocznie na laurach Fot. Wojciech Górski
Fot. DGP

Ryszard Petru: 2011 będzie rokiem napięć na rynku finansowym. Kryzys w strefie euro pozostał bowiem nierozwiązany Fot. Artur Chmielewski
Fot. DGP
Choć przyszły rok powinien być lepszy od obecnego, to jednak rośnie skala zagrożeń i zwiększa się niepewność. Można zaryzykować twierdzenie, że w 2011 r. znaków zapytania wcale nie będzie mniej niż w 2009, kiedy po upadku Lehman Brothers świat wpadł w potężne tarapaty. O ile w 2008 roku kłopoty zaczęły się od USA, tym razem punktem zapalnym może się okazać nasze najbliższe otoczenie: strefa euro.
Zdaniem ekonomistów z Rady Monitorującej „DGP”, 2011 r. będzie nadal rokiem napięć na rynku finansowym. – Kończymy rok 2010 z nierozwiązanym kryzysem w strefie euro, wręcz z ryzykiem jej rozpadu. Dopóki liderzy europejscy nie porozumieją się w sprawie mechanizmów rozwiązywania i zapobiegania kryzysom fiskalnym, dopóty rynki finansowe będą trwać w niepewności – uważa Ryszard Petru. Tym bardziej że – jego zdaniem – to, co robią Fed w USA i Europejski Bank Centralny w Unii, to działania antykryzysowe, a nie strategia wyjścia z kłopotów.
Niepewność zwiększa ryzyko, że kryzys dosięgnie kolejne kraje strefy euro. Portugalia czy Hiszpania już znalazły się na celowniku agencji ratingowych. Do tego poprzednie reakcje na kryzys grecki czy irlandzki wyrobiły w rynkach przekonanie, że działania antykryzysowe są doraźne, że nie powodują trwałego zażegnania niebezpieczeństw. Choć podczas grudniowego szczytu w Brukseli przywódcy europejscy zadecydowali o powstaniu stałego mechanizmu ratunkowego dla krajów znajdujących się w kłopotach, to jednak zatwierdzenie tych zmian ma nastąpić dopiero w marcu, a ratyfikacja jeszcze później. – Nie wiadomo, czy politycy strefy euro wypracują skuteczne rozwiązanie problemu. A nawet jeżeli na jakiś czas kłopoty Hiszpanii zostaną zasypane nowymi pieniędzmi z Chin, z MFW czy z EBC, nie wiadomo, kiedy rynki i agencje ratingowe upomną się o Włochy – uważa Krzysztof Rybiński.
To największe ryzyko dla gospodarki. Ewentualne wstrząsy w strefie euro rykoszetem trafią w naszą walutę i w polską gospodarkę.
O tym, jak duża jest niepewność w Europie, widać jak na dłoni na przykładzie szacunków kurs walut na koniec 2011 roku. – Nie potrafię podać prognozy kursów, bo uprawiana przez główne banki centralne polityka taniego pieniądza zachęca do napływu do Polski kapitału spekulacyjnego. Zwiększa to ryzyko ataków na polską walutę – mówi Elżbieta Mączyńska.
Prognozy członków Rady Monitorującej „DGP” dotyczące kursów walut są wyjątkowo rozbieżne. Zdaniem Rybińskiego zawirowania w strefie euro spowodują, że zrówna się kurs podstawowej europejskiej waluty z dolarem i to na wysokim poziomie 4,20 zł. Jego szacunki odbiegają od przewidywań Ryszarda Petru czy Macieja Grelowskiego. Ich zdaniem relacja między euro a dolarem nie będzie odbiegała bardzo od dzisiejszej, choć obie waluty mogą się nieco osłabić wobec złotego. Podobnie z frankiem: jego cena ma oscylować wokół 3 zł.
Wydaje się, że dużo łatwiej przewidzieć ruchy stóp procentowych. W tym przypadku zdaniem członków Rady Monitorującej „DGP” czeka nas zaostrzenie polityki prowadzonej przez NBP i podwyżka stóp procentowych o maksimum 50 punktów bazowych. To znaczy, że stopa referencyjna NBP wzrosłaby z 3,5 proc. do 4 proc. Może mieć to związek z prognozami inflacji, która zdaniem naszych ekspertów będzie wyższa od szacowanego przez rząd 2,3 proc. i wyniesie od 2,5 do 3 proc.
Jeśli do czarnego scenariusza w Eurolandzie nie dojdzie, polska gospodarka nadal powinna się rozwijać. Nasi eksperci typują w przyszłym roku solidny wzrost między 3 a 4 proc. PKB, czyli mniej więcej tyle, ile w tym roku. – Można liczyć m.in. na mnożnikowe efekty inwestycji infrastrukturalnych i innych, w tym dofinansowywanych ze środków UE, oraz dodatnie impulsy wynikające z umacniania się kondycji gospodarczej w Niemczech – uważa Elżbieta Mączyńska.
Oczekiwania Rady Monitorującej są zbieżne z prognozami rządu. W projekcie budżetu minister finansów założył, że w 2011 r. gospodarka będzie się rozwijała w tempie 3,5 proc. PKB, choć w rządzie są także więksi optymiści: szef Komitetu Stałego Michał Boni typował 4-proc. wzrost PKB. – Większość prognoz wskazuje, że przed Polska są co najmniej dwa lata wzrostu. Według Brukseli w 2011 r. będziemy drugą, po Estonii, najszybciej rozwijającą się gospodarką UE – uważa Wiktor Wojciechowski.
Polska, która była zieloną wyspą, bo jako jedyna w Unii Europejskiej zanotowała wzrost gospodarczy, dalej może utrzymać taki wizerunek. Jak zauważa Mączyńska, przyczynia się to do przełamywania historycznie utrwalonego stereotypu, czyli pejoratywnego rozumienia pojęcia „Polnische Wirtschaft” – jako synonimu polskiej niegospodarności, bo cały czas mamy rezerwy do napędzania wzrostu gospodarczego. – Tkwią one we wciąż jeszcze nienasyconym popycie wewnętrznym, charakterystycznym dla kraju na dorobku. Innym źródłem wzrostu jest potencjał wynikający z „renty zacofania” i możliwości dokonywania w rożnych dziedzinach tzw. żabiego skoku, czyli możliwości przejścia do wyższych faz rozwoju z pominięciem pośrednich – uważa Mączyńska.
Zdaniem większości naszych ekspertów podstawowym zagrożeniem jest dla nas stan finansów publicznych. – Niewątpliwie 2011 r. w dziedzinie finansów publicznych będzie rokiem saperów. Na drodze, którą kroczymy, istnieje tyle min, że bez dobrych saperów, i dużej dozy szczęścia, jest wysoce prawdopodobne, że w końcu na jedną z nich wejdziemy i zrobimy sobie krzywdę – uważa prof. Krzysztof Rybiński.
Rząd zaczyna slalom z przeszkodami, bo według wieloletniego planu finansów publicznych przez dwa kolejne lata dług publiczny o włos będzie mijał drugi próg ostrożnościowy, ustawiony na wysokości 55 proc. relacji długu do PKB. Na lata 2011 – 2012 rząd prognozuje poziom 54,4 proc. i 54,6 proc. – Od dawna żyjemy ponad stan. Gdybyśmy w przeszłości żyli bardziej oszczędnie, dzisiaj mielibyśmy znacznie niższy dług publiczny – uważa Wiktor Wojciechowski. Zdaniem Ryszarda Petru od przekroczenia progu będzie nas dzieliło w 2011 r. 0,2 proc. PKB (zaledwie ok. 3 mld zł). Natomiast według Macieja Grelowskiego próg przekroczymy, bo dług publiczny na koniec roku wyniesie 56 proc. PKB.
Sytuacja jest groźna także w przypadku deficytu sektora finansów publicznych. Wprawdzie nie ma tu żadnych progów, ale prognozowane na koniec 2010 prawie 8 proc. deficytu to ponad dwa i pół razy więcej, niż dopuszczają kryteria z Maastricht. Spadek deficytu w 2011 r. wcale nie musi być duży. Ryszard Petru prognozuje deficyt na koniec 2011 r. na 7 proc.
– Pomimo silnego ożywienia strukturalny deficyt naszych finansów publicznych ma według KE obniżyć się z 7,4 do 6,1 proc. PKB. To będzie najwyższy deficyt wśród wszystkich nowych krajów UE. Szybko rosnący dług publiczny i brak odpowiedniej determinacji rządu do wprowadzania prawdziwych reform zwiększają ryzyko wzrostu rentowności naszych obligacji i deprecjacji złotego – przestrzega Wiktor Wojciechowski. Dlatego, zdaniem rady, potrzebne są działania rządu. – Zakładam, że rygorystycznie przestrzegana będzie dyscyplina finansów publicznych – mówi Mączyńska.
Jednak czy rząd tak zrobi? – Debata publiczna wskazuje na brak strategii wychodzenia z pułapki rosnącego zadłużenia. Teraz głównym odpowiedzialnym za wysoki deficyt i rosnący dług publiczny jest system emerytalny z prywatnymi funduszami emerytalnymi. Taki ton dyskusji świadczy raczej o braku pomysłów reformatorskich, a nie o problemie samych OFE – uważa Ryszard Petru. Podobnego zdania jest Krzysztof Rybiński. – Potrzebne są prawdziwe reformy zamiast uprawianego do tej pory przez ministra Rostowskiego kreatywnego budżetowania, czego przykładem jest KFD, FRD i demontaż systemu emerytalnego, i to wszystko w warunkach solidnego wzrostu gospodarczego – uważa Krzysztof Rybiński.
Sytuacja na ryku pracy będzie przypominała 2010 r., choć może się trochę poprawić. – Mając na uwadze poziom wykorzystanych mocy produkcyjnych zbliżający się do 80 proc., w perspektywie roku 2011 należałoby się spodziewać dodatniej dynamiki inwestycji w sektorze prywatnym. To z kolei powinno przełożyć się na poprawę na rynku pracy i dalszy wzrost konsumpcji – uważa Petru. Dlatego nasi eksperci przewidują 1-, 2-proc. wzrost zatrudnienia, z którym w parze powinien pójść wzrost wynagrodzeń. – Zatrudnienie powinno wzrastać, a stopa bezrobocia nieznacznie może spaść, kontynuując obecny trend. Podobnie jak w 2010 r., również w 2011 r. powinniśmy obserwować wzrost wskaźnika zatrudnienia dla osób w wieku 55 – 64 lata, co jest związane z ograniczeniem od 2009 r. możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury – uważa Agnieszka Chłoń-Domińczak.
W przypadku prognoz spadku bezrobocia największym optymistą jest rząd, który przewiduje, że stopa bezrobocia na koniec roku spadnie poniżej 10 proc. Eksperci są mniej optymistyczni: uważają, że będzie się ona wahała w granicach 10 – 12 proc.
Rada Monitorująca „DGP” wyraźnie obawia się wpływu polskiej polityki na gospodarkę. Wchodzimy w trzeci z rzędu rok wyborczy, jesienią 2011 mają się odbyć wybory parlamentarne. Czy wyborcza taktyka zwycięży nad potrzebami gospodarki? – Oby dobre, ale jedynie krótkookresowe, prognozy gospodarcze nie sprawiły, że zarówno obecny, jak i nowy rząd wyłoniony w przyszłorocznych wyborach spocznie na laurach. To byłby najgorszy scenariusz dla Polski – scenariusz marszu z uśmiechem na ustach w kierunku wieloletniej recesji lub co najwyżej mizernego wzrostu – przestrzega Wiktor Wojciechowski.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

rozrywkapolityka i gospodarkaeuro2012finanse
2012-05-25 21:39
Klubowa piłka na Wschodzie kojarzy się z coraz większymi sukcesami odnoszonymi dzięki milionom dolarów wpompowywanych przez oligarchów. W przypadku Rosji to jednak nieprawdziwy stereotyp.»

2012-05-25 21:33
W niecałe dwa miesiące po opublikowaniu krytykującego Izrael wiersza niemiecki laureat literackiej nagrody Nobla Guenter Grass ponownie wdał się w poetycką polemikę na aktualny polityczny temat - tym razem postępowania UE wobec pogrążonej w kryzysie Grecji.»

lotnictwokolejtransporteuro2012
2012-05-25 21:33
PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.»

2012-05-25 21:30
Mężczyźni nie chcą, by protesty zakłócały im oglądanie meczów.»

2012-05-25 21:29
Facebook otworzył właśnie swój oddział nad Wisłą. Choć za pozyskaniem biura tego serwisu lobbowały największe polskie miasta, ostatecznie padło na stolicę. Teraz spółkę czeka wybór polskiego szefa, który będzie pracował nad zwiększeniem przychodów serwisu.»

marketingeuro2012finanse osobiste
2012-05-25 21:24
Dobra gra nie wystarczy, by podpisać intratny kontrakt. Potrzebne są odpowiednie kontakty. Dlatego nawet najwięksi futboliści powierzają kariery specjalistom.»

2012-05-25 21:17
Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Ale na stacjach taniej nie będzie.»

kryzys gospodarczymakroekonomiaenergetykasurowce
2012-05-25 21:12
Prezesi największych krajowych firm zastanawiają się, jak planować dalszy rozwój.»

rozrywkapolityka i gospodarkaFinancial Times
2012-05-25 20:50
Konkurs Piosenki Eurowizji można łatwo wyśmiać jako festiwal kiczu. Na tegorocznej imprezie pojawi się między innymi podstarzały brytyjski piosenkarz Engelbert Humperdinck, który będzie konkurował z zespołem zawodzących rosyjskich babuszek jeszcze starszych od niego. »

finanseeuroUnia Europejskakryzys gospodarczy
2012-05-25 20:22
Rząd Hiszpanii dokapitalizuje czwarty największy w tym kraju bank Bankia kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów - donosi portal "Financial Timesa". Obrót akcjami banku i jego macierzystej spółki zawieszono na giełdzie w Madrycie.»
Fundusze dłużne na łasce Grecji
W Europie i na GPW małe wzrosty przed początkiem weekendu
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
60 lat NATO – potężny Sojusz na niebezpiecznym rozdrożu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3593 | minus | -0.0054 PLN |
| USD/PLN | 3.4851 | plus | 0.0024 PLN |
| CHF/PLN | 3.6318 | minus | -0.0018 PLN |
| GBP/PLN | 5.4547 | minus | -0.0027 PLN |
Fundusze dłużne na łasce Grecji




Aniołowie wykonawcy Gniewu Bożego otrzymali właśnie sygnał Trąby Bożej i zaczynają już swoje działanie. Uwolniony został także demon zniszczenia. Dokonuje on swojej pracy, tam, gdzie pozwalam mu na to, oraz w zakresie na jaki mu pozwoliłem. Boża Sprawiedliwość nie jest równoważona w żaden sposób. Anioł Śmierci rozpoczął już swoją pracę. Zabranie życia złych ludzi zatrzyma ich złowrogie działanie. W tym samym czasie będzie zabrane życie wielu dobrych ludzi. W tym przypadku stają się oni ekspiatorami, wynagrodzicielami dla Bożej Sprawiedliwości za tych złych. Daje to możliwość egzystencji i poprawy dla pozostałej reszty. Czy zechcecie to jeszcze wykorzystać? Czy będziecie czekać, aż Boża Sprawiedliwość umieści was na miejscu waszego przeznaczenia? Zbliża się Moje Święto ( pierwsza niedziela sierpnia.) Jest jeszcze ono nie oficjalne. Kto z was zechce Mnie uczcić w tym dniu? Kto zechce się pomodlić nowenną do Mojej Świętej Osoby? Nie lękaj się mała wierna trzódko, albowiem nie opuszczę was. Pomimo grozy wydarzeń, ostaniecie się! Demon zaciemnił serca i umysły wielu. Jedynie hojna, płynąca z głębiny waszego serca ofiara wielu ofiarników zapewni, że chociaż cześć z was uda się uratować od jeziora ognia i siarki. Jest coraz mniej tych, którzy się modlą, a czynią to ze szczerego ochotnego serca. Brak jest w was żaru Bożej Miłości. Coraz bardziej stygną serca wybrańców. Ofiarowałem wam do tej pory wiele, wiele cennych wskazówek, co i jak macie uczynić. Czy zechcecie się wysilić, aby wykonać to, o co się was prosi? Czas rozliczenia właśnie nadszedł.Czas głodu i drożyzny właśnie nadszedł. Ten, kto będzie się dzielił z bardziej potrzebującymi, nawet jeśli sam będzie miał mało, tacy będą sowicie wynagrodzeni. Będę pomnażał im wszystko po wielekroć. Polacy!!! Jeżeli nie wykonacie tego, o co was się prosi, wówczas złożycie największą w waszej historii daninę waszej krwi. Masakra pochłonie 80% waszej populacji. To wasz jest wybór! Intronizujcie Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, na Króla Polski! Gdy tego dokonacie, uratuję was jako cały naród. Wiem, że ją dokonacie. Jedynie od waszych najbliższych decyzji zależy czy uczynicie to teraz, czy dopiero wtedy, gdy pozostanie was 20% to jest około 8 000 000,-