Tysiące ofiar, wyłączone elektrownie, przerwane linie kolejowe i energetyczne oraz miasta dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi - tak wygląda Japonia po jednym z największych trzęsień ziemi w swojej historii i tsunami, które nastąpiło tuż po.
Niektóre japońskie miasta zostały obrócone w pył. Wśród 17,000 mieszkańców popularnej wśród turystów wioski rybackiej Minami Sanriku, około 10 tys. jest zaginionych - prawdopodobnie już martwych - pisze brytyjski dziennik "Daily Telegraph".
To właśnie do tego miasta tsunami dotarło jako pierwsze. Znajduje się ono tylko 80 km na zachód od epicentrum trzęsienia ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera. Uderzenie było piorunujące.
Judith Kawaguchi, reporter japońskiej telewizji NHK, opisuje w dramatyczny sposób zniszczenia w Minami Sanriku na swoim blogu w portalu Twitter:
Zobacz też:
>>> Mapy satelitarne pokazują ogrom zniszczeń Japonii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
|
