Ken Shuttleworth uważa, że era pełnych blichtru drapaczy chmur dobiega końca. „Teraz wszystkim rządzą pieniądze, więc jeśli możesz coś zbudować za połowę ceny, robisz to”- mówi projektant. Shuttleworth to twórca m.in. budynku spółki Re Swiss, zwanego Gherkin (z ang. korniszon), w londyńskim City.

Budowa wszystkich wysokich biurowców, powstających w chwili obecnej w Londynie, jakie mają być otwarte do 2014 roku, była planowana przed rozpoczęciem kryzysu finansowego. Teraz deweloperzy decydują się na tańsze i mniej ambitne projekty.

W Londynie cena budowy drapacza chmur w przeliczeniu na stopę kwadratową jest od 50 do 150 funtów wyższa niż w budynkach o mniejszej ilości pięter. Wieżowiec o powierzchni 46 tys. metrów kwadratowych może kosztować ok. 150 mln funtów- dwa razy więcej niż niższy budynek o tym samym metrażu.

W styczniu z planu budowy 32-piętrowego wieżowca w City zrezygnowała spółka Hammerson, która zarządza już siedmioma biurowcami w Londynie. Firma zdecydowała się za to na realizację projektu dwa razy niższego budynku. „Koszty okazały się za wysokie, więc wróciliśmy do deski kreślarskiej”- przyznał Martin Jepso, dyrektor zarządzający w Hammerson.