Szef Lufthansy: kryzys europejski przeszkodzi fuzjom linii lotniczych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2011, 15:26
Samolot Fot. Shutterstock
Samolot Fot. Shutterstock/ShutterStock
Linie lotnicze czekają trudne decyzje odnośnie ich przyszłości, niektóre z nich będą musiały połączyć się z innymi liniami, by przetrwać - uważa prezes Lufthansa Group Christopher Franz. Jego zdaniem kryzys europejski może spowolnić ten proces.

Jak wyjaśnił, na razie Lufthansa, o której wcześniej mówiono, że może być zainteresowana kupnem PLL LOT, nie ma pieniędzy na zakup jakiegokolwiek przewoźnika.

"Nie jest to dobry czas na jakiekolwiek inwestycje, przynajmniej w ciągu najbliższego pół roku" - powiedział Franz w stolicy Etiopii. We wtorek w Addis Abebie odbyła się uroczystość przyłączenia do sojuszu Star Alliance linii Ethiopian Airlines. Do Sojuszu tego należy również PLL LOT.

Zdaniem prezesa Polskich Linii Lotniczych LOT Marcina Piróga, rozdrobnienie linii europejskich jest za duże.

"Na rynku amerykańskim, który wielkością jest porównywalny z europejskim, są cztery czołowe linie, które mają 80 proc. rynku, ponieważ tam ta konsolidacja nastąpiła. W Europie tych linii jest zdecydowanie za dużo i niektóre linie wypadną z rynku, ale większość będzie się konsolidować. I my chcemy aktywnie brać w tym udział" - powiedział PAP Piróg w Addis Abebie.

W ocenie dyrektora generalnego Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) Tony'ego Tylera, w kolejce do przejęcia oprócz LOT-u, czekają m.in. czeskie, węgierskie, portugalskie linie lotnicze.

Były minister skarbu Aleksander Grad mówił PAP we wrześniu, że spodziewa się sprzedaży PLL LOT w 2012 roku. Obecnie w spółce jest prowadzona restrukturyzacja we wszystkich obszarach jej działalności: majątkowej, zatrudnienia i organizacyjnej.

W połowie października Piróg poinformował, że firma poprawiła wynik w działalności podstawowej za 3 kwartały tego roku o 44 mln zł w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r. Spółka odnotowała jednak stratę w wysokości 52 mln zł (za 3 kwartały w ubiegłym roku była to strata 96 mln zł).

Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji przewoźnika, Regionalny Fundusz Gospodarczy - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: lotnictwo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj