Wielka gra o właściciela mBanku. Włoski gigant składa ofertę mimo sprzeciwu Niemiec

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 15:36
Wielka gra o właściciela mBanku. Włoski gigant składa ofertę mimo sprzeciwu Niemiec
Wielka gra o właściciela mBanku. Włoski gigant składa ofertę mimo sprzeciwu Niemiec/Shutterstock
Wtorkowa oferta UniCredit na przejęcie Commerzbank to coś więcej niż kolejna próba konsolidacji europejskiej bankowości. To test politycznej granicy, za którą zaczyna się „narodowy interes” – granicy, którą Berlin wyraźnie rysuje, sprzeciwiając się sprzedaży swojego udziału przekraczającego 12 proc. W tle tej rozgrywki jest także Polska i mBank, dla którego ewentualna zmiana właściciela może oznaczać nową strategię, nowe priorytety.

Kluczowa decyzja do 16 czerwca

UniCredit, zgodnie z marcową zapowiedzią, złożył oficjalną ofertę zakupu wszystkich akcji Commerzbanku. Włoski bank, który kontroluje już prawie 30 proc. akcji Commerzbanku, chce do 16 czerwca pozyskać kolejne udziały - poinformował we wtorek UniCredit. Oferta może zostać przedłużona do 3 lipca.

Celem włoskiego banku jest przekroczenie 30-procentowego progu przewidzianego w niemieckim prawie przejęć. UniCredit oferuje za każdą akcję Commerzbanku 0,485 nowej akcji UniCredit, co odpowiada wycenie 30,80 euro za akcję i premii 4 proc. wobec kursu zamknięcia z 13 marca. Na tej podstawie UniCredit wycenia Commerzbank na prawie 35 mld euro.

Według agencji DPA UniCredit nie zakłada jednak, że dzięki ofercie wymiany akcji uzyska większość kontrolną w banku z Frankfurtu nad Menem. Cena akcji Commerzbanku na giełdzie wynosi obecnie około 35 euro, dlatego też mało prawdopodobne wydaje się, by włoski bank przekonał wielu akcjonariuszy do przyjęcia oferty.

Berlin podtrzymuje sprzeciw

Rząd Niemiec, który podczas globalnego kryzysu finansowego wsparł Commerzbank miliardami euro, nadal posiada nieco ponad 12 proc. akcji banku i nie zamierza ich sprzedawać. Berlin podtrzymuje sprzeciw wobec przejęcia Commerzbanku przez UniCredit, określanego wcześniej jako wrogie, i opowiada się za „silnym i niezależnym Commerzbankiem”.

Redukcja około 7 tys. miejsc pracy w Niemczach

Szef UniCredit Andrea Orcel przedstawił niedawno plan restrukturyzacji na wypadek przejęcia Commerzbanku. Zakłada on możliwość likwidacji w Niemczech około 7 tys. pełnoetatowych miejsc pracy. Bank z Mediolanu liczy, że połączenie wzmocniłoby jego pozycję w obsłudze klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm w Niemczech, gdzie działa już poprzez HypoVereinsbank.

Kierownictwo, rada zakładowa i pracownicy Commerzbanku od miesięcy bronią się przed taktyką Orcela, którą postrzegają jako „wrogą”.

Podchody UniCredit do Commerzbanku trwają od miesięcy

UniCredit, obecny na niemieckim rynku za pośrednictwem HypoVereinsbanku, od miesięcy zabiega o przejęcie Commerzbanku. We wrześniu 2024 roku wykorzystał częściowe wycofanie się niemieckiego rządu i wszedł do akcjonariatu banku na dużą skalę. Od tego czasu stopniowo zwiększał zaangażowanie, wyprzedzając państwo niemieckie i stając się największym akcjonariuszem Commerzbanku.

Commerzbank jest drugim co do wielkości niemieckim bankiem prywatnym i głównym akcjonariuszem polskiego mBanku, w którym posiada około 69 proc. akcji.

Z Monachium Iwona Weidmann

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj