Jak poinformował współzałożyciel i prezes spółki Brett Velicovich, maszyny zostaną przekazane Pentagonowi po demonstracji w bazie w Arizonie. Oto film reklamowy Powerusa.
Jak pisze Bloomberg szczegóły kontraktu, w tym jego wartość i liczba zamówionych maszyn, nie zostały ujawnione. Wcześniej Pentagon zapowiadał, że przeznaczy 1,1 mld dolarów na rozwój dronów wojskowych. Powerus planuje produkować w USA ponad 10 tys. bezzałogowców miesięcznie.
USA potrzebują tańszych systemów przechwytujących
Umowę zawarto w czasie trwającej od początku marca wojny na Bliskim Wschodzie. Pokazała ona, że amerykańska armia musi dysponować tańszymi środkami zwalczania irańskich dronów bojowych Shahed niż systemy Patriot (zapasy pocisków przechwytujących do nich zostały poważnie uszczuplone).
W ubiegłym tygodniu sekretarz obrony Pete Hegseth poinformował, że Pentagon wydał już na wojnę w Iranie 25 mld dolarów (CNN twierdzi, że może nawet dwa razy więcej). Jednak Velicovich podkreślił, że rozwiązania oferowane przez Powerus pozwalają zmniejszyć obciążenie dla podatników.
Konflikt interesów? Trumpowie dementują
W związku z kontraktem pojawiły się oskarżenia o konflikt interesów, ponieważ w firmę zainwestowali synowie prezydenta – Donald Trump Jr. i Erik Trump. Demokraci w Kongresie już zwrócili się do Pentagonu o informacje dotyczące innych umów powiązanych z rodziną prezydenta.
W odpowiedzi na zarzuty jego synowie podkreślają, że działają jako prywatni przedsiębiorcy.
Velicovich również odrzucił krytykę i zaznaczył, że Siły Powietrzne USA kierowały się wyłącznie parametrami technicznymi. – Nie wybierają systemu ze względu na listę inwestorów. Wybierają go, bo go potrzebują – mówił.
Powerus zabiega także o sprzedaż swoich dronów w krajach Zatoki Perskiej. Velicovich potwierdził agencji Associated Press, że firma prezentowała swoje rozwiązania na Bliskim Wschodzie. Richard Painter, były główny doradca prawny Białego Domu ds. etyki, oceniał, że administracja USA wywiera silną presję na kraje regionu, by kupowały drony od firmy powiązanej z synami prezydenta.
Majątek Trumpa potroił się po powrocie do Białego Domu
Po powrocie Trumpa do Białego Domu w 2025 r. jego synowie znacząco rozszerzyli działalność biznesową w obszarach silnie powiązanych z polityką – od kryptowalut po kontrakty rządowe na produkcję komponentów rakietowych. Majątek Donalda Trumpa potroił się i po zwycięstwie w wyborach w 2024 r. osiągnął wartość 6,5 mld dolarów.
