Najsłynniejszym twórcą finansowej piramidy jest Bernard Madoff, odsiaduje właśnie wyrok 150 lat więzienia. Był mistrzem autokreacji. Amerykańscy bogacze, wśród których byli John Malkovich czy fundacja Stevena Spielberga, błagali Madoffa, by zgodził się przyjąć ich pieniądze. A on wymagał od nich nie tylko rekomendacji innych członków funduszu, lecz także co najmniej 10 mln dol. pierwszego wkładu.

Dzięki swojej legendzie Madoff przekonywał kolejne banki i firmy do inwestowania w jego funduszu. Obiecywał 12 proc. zysku w skali roku. Interes się kręcił, dopóki gospodarka USA pracowała na pełnych obrotach. Gdy przestała, inwestorzy zgłosili się po swoje pieniądze. Okazało się, że nie mogą ich odzyskać; przez 13 lat działalności Madoff w ogóle nie inwestował zebranych pieniędzy, a wycofującym się z funduszu płacił środkami innych. Zdefraudował 65 mld dol. Udało się odzyskać ponad 8 mld.

Gorzej powiodło się rosyjskim ofiarom piramidy MMM Siergieja Mawrodiego. Sprzedawał specjalnie drukowane cegiełki MMM, wyglądające jak sowieckie ruble, na których zamiast Lenina widniała jego podobizna. Ceny cegiełek były codziennie zmieniane według widzimisię pomysłodawcy i w ciągu 1,5 roku wzrosły... 127-krotnie. Zyskali tylko ci, którzy w porę pozbyli się cegiełek. Złoty interes zamknęła milicja podatkowa po tym, jak z dnia na dzień ich cena wróciła do pierwotnego poziomu. Mawrodi za uchylanie się od rozliczania z fiskusem odsiedział 6,5 roku. Jego ofiary, których liczba jest szacowana nawet na 10 mln, nie odzyskały ani kopiejki; 50 osób popełniło samobójstwa.

Do dramatycznych skutków system piramid doprowadził w 1997 r. Albanię. Tamtejsze fundusze były wspierane przez władze kraju z prezydentem Salim Berishą na czele. Albańczykom obiecywano kilkadziesiąt procent zysku w miesiąc. Ludzie sprzedawali domy, by inwestować. W sumie fundusze zebrały 1,2 mld dol. Ich upadek wywołał wojnę domową, w wyniku której zginęły 2 tys. osób. Rewoltę powstrzymała interwencja NATO. Nadwyżka rozkradzionej z wojskowych magazynów broni (3 mln sztuk) trafiła później do Kosowa, podsycając lokalny konflikt.

W Polsce najgłośniejszą piramidą była Bezpieczna Kasa Oszczędności Lecha Grobelnego z 1989 r. Obiecywał 300 proc. zysku rocznie, rzekomo dzięki korzystnej wymianie złotych na dolary. 10 tys. ludzi powierzyło Grobelnemu równowartość 2,5 mln obecnych złotych. Udało się odzyskać 1/4 tej sumy.