Po uderzeniu pioruna stracili sprzęt grający, anteny satelitarne, a nawet nowy piec centralnego ogrzewania. Na odszkodowanie nie mogą liczyć.

– Towarzystwo odmówiło wypłaty, twierdząc, że moja polisa nie chroni domu przed przepięciami – wyjaśnia jeden z mieszkańców.

Ubezpieczyciele rozgraniczają bowiem szkody powstałe na skutek bezpośredniego uderzenia pioruna od tych powstałych w wyniku przepięć. W tym drugim przypadku zniszczenie przedmiotu następuje wskutek nagłego i krótkotrwałego wzrostu napięcia prądu – wyższego niż wskazane dla danego urządzenia. Takie uszkodzenia powstają wtedy, gdy piorun uderzy np. w linię wysokiego napięcia zaopatrującą nasz dom w energię.

Umowy ubezpieczeń majątkowych w standardzie obejmują uderzenie pioruna i szkody wynikające z bezpośredniego uderzenia w ubezpieczony przedmiot, ale już niekoniecznie chronią przed zniszczeniami wywołanymi przez przepięcia. Dlatego przy zakupie polisy trzeba dokładnie wypytać o zakres ochrony.

– W Warcie, zarówno w przypadku Warta Dom+, jak i Warta Dom Komfort+ ochrona na wypadek przepięcia jest w standardzie i nie wymaga żadnych dopłat – mówi Marcin Jaworski, rzecznik Warty.

PZU z kolei wymaga, aby takie przedmioty, jak anteny czy piec wpisać do polisy ubezpieczeniowej domu – wówczas nie ma problemu z wypłatą odszkodowania w razie szkody powstałej w wyniku przepięcia.

– Anteny telewizyjne i radiowe zainstalowane na zewnątrz budynku są objęte ochroną w ramach ubezpieczenia ruchomości domowych – wyjaśnia Agnieszka Rosa z PZU. – Elementy instalacji znajdujące się wewnątrz budynku, w tym oprzyrządowanie instalacji, np. piec CO – są objęte ochroną w ramach budynku lub stałych elementów – dodaje.

Jednak niektóre firmy oferują dodatkową opcję, która ma chronić przed przepięciami. Część z nich wymaga także zainstalowania dodatkowych zabezpieczeń przed przepięciami.