Dziś sprawą Amber Gold ma się zająć Komitet Stabilności Finansowej. W spotkaniu oprócz tworzących komitet przedstawicieli NBP, MF i KNF mają wziąć udział także prokurator generalny, rzecznik praw obywatelskich, prezes UOKiK i minister sprawiedliwości. Uczestnicy spotkania mają zastanowić się, co można zrobić, by przypadek Amber Gold się nie powtórzył.

Trzeba zmienić prawo?

Resort finansów szykuje propozycje zmian w prawie, które mają ograniczyć działalność instytucji parabankowych. Resort sprawiedliwości zastanawia się z kolei nad skomunikowaniem dwóch kluczowych rejestrów Krajowego Rejestru Sądowego i Krajowego Rejestru Karnego. Miałoby to uniemożliwić takie sytuacje, jak w przypadku tej spółki, kiedy sąd zgodził się na wpisanie Marcina Plichty do władz Amber Gold mimo ciążących na nim wyroków. Rozważany jest także pomysł składania oświadczeń o niekaralności przy zakładaniu firmy.

Premier Donald Tusk we wtorek zapowiedział, że w sprawie spółki zbierze się Komitet Stabilności Finansowej. Ale mówiąc o działaniach innych organów państwa, pozytywnie wyrażał się o roli, jaką odegrała KNF. Tusk wypowiedział się też na temat pracy swojego syna dla firmy OLT, której właścicielem był Amber Gold. Podkreślał, że była to samodzielna decyzja jego syna, choć on mu ją odradzał ze względu na reputację właściciela firmy i podnoszone wobec niego w mediach wątpliwości.

Zdaniem przedstawicieli rządu winę za główne zaniedbania w sprawie Amber Gold ponosi wymiar sprawiedliwości, konkretnie opieszałe działania prokuratury i sądów.

Wykrycie zaniedbań prokuratorskich było efektem zabiegów Komisji Nadzoru Finansowego, która już niemal dwa lata temu doniosła do prokuratury o łamaniu prawa przez Amber Gold. Gdy śledztwo zostało zawieszone, a później umorzone, KNF wysłał jesienią ub.r. pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. – Zwracaliśmy uwagę, że działalność firm takich jak Amber Gold i Finroyal stanowi zagrożenie dla systemu finansowego w Polsce, podważając zaufanie klientów. Prosiliśmy też o objęcie osobistym nadzorem przez prokuratora Seremeta śledztw, które delikatnie mówiąc, nie były prowadzone dynamicznie – usłyszeliśmy w KNF. Doniesienie dotyczące piramidy finansowej Finroyal zostało złożone w 2009 r., a Amber Gold rok później. Korespondencja KNF została przekierowana do prokuratury okręgowej w Gdańsku.

Zawiodło państwo

– Po analizie pracy oskarżyciela zajmującego się sprawą Amber Gold przeprowadzonej jesienią okazało się, że przedwcześnie umorzył śledztwo, nie wykonał wielu czynności – usłyszeliśmy w prokuraturze. Ale choć kontrolująca wówczas to postępowanie prokuratura apelacyjna stwierdziła nieprawidłowości, to żadne konsekwencje nie zostały z tego wyciągnięte. Dopiero teraz został powołany specjalny zespół śledczy. – Nie ma wszczętego żadnego postępowania dyscyplinarnego. Dopiero po obecnie przeprowadzonej ocenie w prokuraturze okręgowej taki wniosek jest możliwy – tłumaczyła wczoraj DGP rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Barbara Sworobowicz.

Podobnie jest w przypadku śledztwa prowadzonego w warszawskiej prokuraturze rejonowej na Woli, dotyczącego Finroyal.

Krytycznie o sprawie Amber Gold wyraził się „Financial Times”. Według wpływowej gazety upadek nieobjętego regulacją Amber Gold wystawia złe świadectwo zdrowemu rozsądkowi jego inwestorów, ale także skuteczności instytucji regulujących polski rynek usług finansowych.