– Pracujemy nad zaleceniami zawartymi w piśmie Ministerstwa Skarbu – mówi Dagmara Prystacka, rzecznik prasowy Enei. Decyzję podjęły już Gaz System i PGNiG. Resort skarbu potwierdza.

– Takie pismo zostało skierowane do przedstawicieli Skarbu Państwa w radach nadzorczych. O szczegółach będziemy mogli powiedzieć po przeprowadzonym audycie – mówi nam rzeczniczka resortu Magdalena Kobos.

Pierwszym etapem jest wyłonienie niezależnej firmy, która ma przygotować analizę struktury podmiotów zależnych. W PGNiG rada nadzorcza zleciła przygotowanie listy potencjalnych kandydatów zarządowi firmy i z tej listy wybierze audytora. Na konkrety przyjdzie poczekać do końca września, gdy spłyną wyniki. Spółek zależnych jest ponad pół tysiąca, a sytuacja w nich jest zróżnicowana.

Grupa Kapitałowa KGHM Polska Miedź SA liczy 50 podmiotów, 47 z nich to jednostki zależne. To m.in. uzdrowiska, hotele czy spółka Hefra produkująca sztućce ze srebra. Z kolei w LOT audytor będzie miał niewiele pracy, bo spółka prowadzi restrukturyzację grupy i z poważnych spółek pozostał mu w zasadzie tylko Eurolot.

Jeszcze mniej do analizy jest w Gaz Systemie: spółka Polskie LNG, która buduje gazowy terminal w Świnoujściu. Ekonomiści na pomysły resortu skarbu patrzą przychylnie. – Każda firma prywatna taką analizę przeprowadza sama – podkreśla Ryszard Petru, prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Wyciągane z niej są istotne wnioski: czy daną spółkę likwidować, sprzedać, czy włączyć do macierzystej struktury. – Zobaczymy, jak tutaj materiał z analiz zostanie wykorzystany – podkreśla Wiktor Wojciechowski. Czy będą wnioski o likwidację spółek i czy zostaną zrealizowane, bo to wcale nie jest takie pewne.