Jeszcze przed wyborem lokalizacji przyszły operator elektrowni otworzył biuro, do którego zaprosił każdego, kto chciałby uzyskać więcej informacji. Katastrofy w Czarnobylu w 1986 r. i w Fukushimie w 2011 r. wywołały oczywisty spadek zaufania świata do energetyki jądrowej. We Francji, która eksploatuje aż 58 spośród 132 czynnych reaktorów w Unii Europejskiej, zaufanie powoli się odbudowuje. Wyniki badań zrealizowanych przez TNS Sofres -TriÉlec w lutym 2012 r. pokazują, że już 61 proc. Francuzów opowiada się za energetyką jądrową.

Zaufanie trzeba budować

Przyczyn takiej postawy jest kilka. Po pierwsze Francuzi po prostu nie mają się czego obawiać. W ciągu blisko czterdziestu lat eksploatacji elektrowni jądrowych nigdy nie doszło do poważnej awarii, a to znaczy, że francuska technologia jest bezpieczna. Po drugie po katastrofie w Czarnobylu uświadomiono sobie nietrwałość społecznego zaufania do energetyki jądrowej.

W konsekwencji EDF, państwowy koncern energetyczny, który operuje elektrowniami jądrowymi, i inne firmy z sektora uruchomiły już w latach 90 XX w. działania propagujące energetykę jądrową i szerokie konsultacje wstępne wśród obywateli. To dziś procentuje.

Katastrofa w Czarnobylu była sygnałem dla branży, że zaufanie opinii publicznej do energetyki jądrowej nie jest dane raz na zawsze.

Receptą na odzyskanie poparcia jest przejrzysta, rzetelna i szeroko dostępna informacja. Aby odbudować zaufanie społeczeństwa, francuska branża jądrowa utworzyła centra informacji przy elektrowniach EDF i obiektach przemysłowych grupy Areva. Może się tam zgłosić każdy, kto ma wątpliwości i pytania. Co roku tysiące osób korzystają z tej możliwości. Najczęściej na rozmowę z ekspertami zgłaszają się przedstawiciele lokalnej społeczności i samorządu. Liczną grupę stanowią także przedsiębiorcy z branży rybołówstwa, turystyki czy rolnictwa. Zgłasza się również wielu klientów elektrowni, a nawet parlamentarzyści.

Otwartość na społeczności

To samo podejście stosuje się przy budowie elektrowni. Dlatego we Francji, gdzie EDF buduje obecnie reaktor EPR™ trzeciej generacji, ale także i w Finlandii każdy, kto chce, może zwiedzić plac budowy. Chodzi nie tylko o możliwość obejrzenia reaktora, ale także o uświadomienie sobie znaczenia potężnej inwestycji zarówno dla społeczności lokalnej (nowe miejsca pracy), jak i bezpieczeństwa energetycznego całego kraju (nieprzerwane dostawy taniej energii elektrycznej). Operator elektrowni jądrowej Olkiluoto, w której budowany jest obecnie trzeci reaktor, udostępnił okolicznym mieszkańcom biuro, w którym dzięki wywiadom, filmom, debatom mogli oni znaleźć odpowiedzi na swoje pytania. Efekt – aż 69 proc. mieszkańców fińskiej gminy Pyhäjoki leżącej w pobliżu przyszłej lokalizacji szóstego reaktora w tym kraju popiera tę inwestycję. Francuskie prawo przewiduje w swoim prawodawstwie nie tylko dostęp do informacji dla każdego obywatela, ale także prawo do wyrażania opinii. Od 1981 r. możliwe jest utworzenie przy każdym dużym obiekcie jądrowym komisji informacyjnej. W 2006 r. została z kolei przyjęta ustawa o przejrzystości i bez-pieczeństwie jądrowym, która dała początek 38 punktom informacyjnym w całej Francji. Podobnie postępuje Polska. W połowie lipca 2012 r. minister gospodarki wydał rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad tworzenia i działania lokalnych komitetów informacyjnych oraz współpracy w zakresie obiektów energetyki jądrowej.

Internet sprzymierzeńcem

Taka otwartość jest szczególnie ważna w XXI wieku, w którym nieodzownym medium jest internet. Wypadek w Fukushimie udowodnił, że informacja zarówno dobra, jak i zła – rozprzestrzenia się dziś w zawrotnym tempie. To uwydatniło konieczność korzystania przez każdą organizację – przemysłową czy instytucjonalną – z sieci społecznych, takich jak Twitter, Facebook, blogi i platformy dialogowe, umożliwiających komunikację z ekspertami i naukowcami.